W szoku są trener Realu Madryt Rafael Benitez i jego prezes Florentono Perez. W 1/16 finału Pucharu Króla w wyjazdowym meczu z trzecioligowym Cadiz CF wystawili Denisa Czeryszewa. Rosjanin zapunktował, w meczu wygranym przez gości 3:1 zdobył bramkę. Szybko jednak okazało się, że to bramka na wagę wyrzucenia z Pucharu. Czeryszew był w poprzednim sezonie wypożyczony do Villareal, a tam dostał trzy żółte kartki. Za tyle przewinień przewidziana jest kara zawieszenia na jeden mecz. Hiszpańska federacja piłkarska RFEF ukarała klub wykluczeniem z rozgrywek.

 

Prezes Realu Florentino Perez tłumaczył, że ani klub, ani sam zawodnik nie zostali poinformowani o tej karze, w związku z czym powinna ona zostać anulowana.

 

"Królewscy" mają dziesięć dni na odwołanie do krajowej komisji odwoławczej. Jeśli to się nie uda, klub zapowiada odwołanie do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu w Lozannie (CAS), który zbiera się w przyszły piątek.

 

PAP