Zoll pytany w czwartek w Radiu ZET o ocenę decyzji prezydenta powiedział, że  "to było bezprawne, to złamanie konstytucji". - Prezydent, jak i Sejm zupełnie podeptali konstytucję, całkowicie nie liczą się z porządkiem prawnym. Mamy samowładzę, która decyduje o wszystkim, bardzo to przypomina początek lat 40-tych i przejmowanie przez komunistów pełni władzy w Polsce - dodał Zoll. Ocenił, że "to tragiczny dzień i informacja dla Polski".

 

Zdaniem Zolla prezydent, który odebrał w czwartek ślubowanie od sędziów TK, złamał konstytucję. - Konsekwencją złamania konstytucji przez prezydenta jest odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu. Można to wyraźnie przeczytać w konstytucji. Tylko ta konstytucja, dopóki nie wrócimy do państwa prawnego, nie ma dzisiaj żadnego znaczenia - powiedział.

 

PiS: dlaczego miał czekać?

 

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) ocenił, że prezydent - odbierając w czwartek ślubowanie od sędziów TK - podjął bardzo dobrą decyzję. - Prezydent powinien to zrobić i zrobił, to co zrobił, dlaczego miał czekać? - pytał. Jak dodał, "sędziami TK są ci, którzy zostali wybrani w środę". Pytany, na jakiej podstawie Sejm wybrał w środę pięciu sędziów TK, Karczewski wskazał na regulamin Sejmu. Zapewnił, że ich wybór odbył się zgodnie z prawem.

 

Zoll zarzucił Karczewskiemu, że nie zna konstytucji. - Nie można na podstawie regulaminu Sejmu wybierać sędziów TK. W państwie demokratycznym regulamin Sejmu nie stoi przed konstytucją - podkreślił. Jak ocenił, może to być podstawą do uznania, że wybór tych sędziów TK jest nieważny.

 

Ślubowanie w nocy

 

Prezydent odebrał w czwartek ślubowanie od czterech nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego: Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego i Piotra Pszczółkowskiego. Od piątej nowo wybranej sędzi, Julii Przyłębskiej, prezydent odbierze ślubowanie po upływie kadencji sędziego, którego zastąpi ona w Trybunale.

 

W czwartek rano Trybunał Konstytucyjny zajął się zbadaniem ustawy o TK z czerwca br., która była podstawą wyboru przez poprzedni Sejm pięciu nowych sędziów TK. Pierwotnie zaskarżyło ją PiS, kwestionujące ten wybór, ale potem wycofało skargę. Ponowili ją posłowie PO i PSL, a przyłączył się do niej RPO.

 

PAP