Po północy ze środy na czwartek wiceminister odpowiadał w Sejmie na pytanie bieżące posła Leszka Ruszczyka. Poseł Platformy zwrócił uwagę, że przedstawiciele firmy Airbus Helicopters deklarowali, że w Radomiu będzie się odbywać część produkcji podzespołów do śmigłowców H225M Caracal, który w kwietniu Ministerstwo Obrony Narodowej wskazało jako przyszłą maszynę polskiej armii.

 

- Ze względu na wysokie bezrobocie, jakim dotknięty jest Radom i region radomski, jest to przedsięwzięcie niezwykle istotne dla jego mieszkańców. Nie dziwi więc, że z niepokojem śledzą oni zapowiedzi MON o możliwym unieważnieniu przetargu - powiedział Ruszczyk, który został wybrany na posła z okręgu radomskiego.

 

Modernizacja armii a nowe miejsca pracy

 

Kownacki w odpowiedzi podkreślił, że pytania są źle zaadresowane, bowiem za negocjacje offsetowe odpowiada Ministerstwo Rozwoju (dawniej Ministerstwo Gospodarki), a nie MON, które we wrześniu zakończyło negocjacje umowy dostawy. Zaznaczył też, że proces modernizacji armii może być szansą na tworzenie miejsc pracy w Polsce i skok technologiczny przedsiębiorstw. - Tylko tak musi tę sprawę postawić polski rząd - podkreślił Kownacki.

 

- Na etapie wcześniejszych negocjacji można było zakończyć ten przetarg. Wiemy, że oferta wybrana do dalszych negocjacji zawierała szereg uchybień - mówił wiceminister, któremu podlegają sprawy związane z uzbrojeniem i modernizacją armii oraz zakupami uzbrojenia i sprzętu wojskowego.

 

Kownacki ocenił, że propozycje producenta śmigłowca - firmy Airbus Helicopters - to  "swobodne deklaracje". - One mogą powstać, mogą nie powstać. To zależy od dobrej woli tej firmy i nieważne, jak zakończą się te negocjacje, one nigdy nie powstaną, bo pański rząd wtedy, kiedy był ku temu czas, nie zagwarantował, by Radom miał jakieś korzyści z tego przetargu -  zwrócił się do Ruszczyka Kownacki.

 

"Każdą firmę w Polsce witamy z otwartymi rękoma"

 

W lipcu Airbus Helicopters zapowiedział, że w związku z kontraktem na śmigłowce Caracal zostanie stworzonych w Radomiu 250 miejsc pracy przy produkcji elementów wyposażenia i części do śmigłowców. Ruszczyk odpowiedział, że Airbus od dwóch lat współpracuje z Uniwersytetem Technologiczno-Humanistycznym w Radomiu.

 

- Każdą firmę w Polsce witamy z otwartymi rękoma i to nie jest uzależnione od takiego czy inne przetargu - odpowiedział Kownacki. - Na razie państwo wiecie, że być może powstałyby jakieś miejsca pracy w Radomiu. Natomiast z tego, co już wiemy zwolniono kilkaset osób w Świdniku i w Mielcu - dodał Kownacki.

 

Zamówienia na śmigłowce pod lupą MON

 

W kwietniu MON do testów i ostatecznych negocjacji w sprawie śmigłowców wielozadaniowych zakwalifikowało firmę Airbus Helicopters oferującą H225M Caracal. Oferty PZL Świdnik, włosko-brytyjskiej firmy AgustaWestland, i PZL Mielec, należących do amerykańskiej korporacji Sikorsky, odrzucono ze względów formalnych, w tym z powodu zbyt późnego rozpoczęcie dostaw w przypadku Świdnika i zaoferowania wersji bez wymaganego uzbrojenia. Umowa z Airbus Helicopters miała zostać podpisana jeszcze w tym roku, a dostawy maszyn miały się rozpocząć w 2017 r.

 

Obecne kierownictwo MON prowadzi weryfikację przygotowywanych głównych kontraktów zbrojeniowych, w szczególności zamówienia na śmigłowce wielozadaniowe oraz na system obrony powietrznej średniego zasięgu. MON zapowiedziało, że ostateczne rozstrzygnięcie przetargu będzie związane z decyzją resortu gospodarki w sprawie negocjacji offsetowych.

 

PAP