Przewodniczący Radzie UE Luksemburg przygotował na piątkowe spotkanie ministrów spraw wewnętrznych dokument dotyczący skutków sytuacji Grecji dla strefy Schengen. Jako pierwszy poinformował o tym w czwartek dziennik "Financial Times". - Nie jest wykluczone, że dojdzie do dyskusji o funkcjonowaniu strefy Schengen. Prezydencja luksemburska przygotowała dokument w tej sprawie - powiedziała rzeczniczka KE ds. migracji Natasha Bertaud.

 

Według nieoficjalnych informacji dokument dotyczy możliwości przedłużenia aż na dwa lata kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen, zgodnie z kodeksem granicznym. Podjęcie takich kroków dopuszcza artykuł 26 kodeksu "w wyjątkowych okolicznościach, gdy ogólne funkcjonowanie obszaru bez wewnętrznej kontroli granicznej jest zagrożone w wyniku utrzymujących się poważnych niedociągnięć związanych z kontrolą na granicach zewnętrznych".

 

W takich sytuacjach kontrole można wprowadzić na sześć miesięcy i mogą być przedłużone trzykrotnie; oznacza to, że maksymalnie mogą obowiązywać dwa lata. Rada UE, czyli rządy państw członkowskich, może zalecić przywrócenie kontroli granicznych przez jeden bądź większą liczbę krajów. Jest to jednak krok podejmowany w ostateczności, gdy żadne inne środki nie są w stanie zażegnać poważnego zagrożenia dla strefy Schengen.

 

Źródła unijne zapewniają, że w piątek nie zapadną żadne decyzje w tej sprawie. Dyskusja ma jedynie przygotować grunt pod ewentualną decyzję w przyszłości, jeżeli w ciągu kilku miesięcy nie poprawi się sytuacja na granicach zewnętrznych w Grecji. Kraj ten nie ma jednak granicy lądowej z żadnym krajem strefy Schengen, a zatem ewentualne nakazanie Grekom przywrócenia kontroli na jej granicach miałoby głównie symboliczne znaczenie.

 

Niedociągnięcia i opóźnienia

 

Ateński dziennik "Kathimerini" pisał w środę, że Grecja nie zgodziła się na rozmieszczenie na jej granicy z Macedonią 400 funkcjonariuszy Fronteksu ani nie odebrała przekazanych do jej dyspozycji 300 urządzeń do pobierania odcisków palców. Wciąż nie funkcjonują też hotspoty (punkty przyjmowania i rejestracji uchodźców) na greckich wyspach.

 

W czwartek grecki minister ds. migracji Janis Muzalas przyznał, że są opóźnienia i niedociągnięcia w realizacji przez Grecję decyzji zmierzających do uregulowania problemu uchodźców.

 

Jak pisze AFP, Muzalas poinformował też, że Ateny zwróciły się o aktywację unijnego mechanizmu ochrony ludności, co umożliwia krajom unijnym szybką pomoc. Grecja poprosiła m.in. o karetki pogotowia, samochody ciężarowe, kontenery, paliwo, namioty i koce, a także personel dla nadzorowania hotspotów i centrów przyjmowania uchodźców.

 

PAP