Legia i Cracovia wykorzystały potknięcie lidera, który niespodziewanie przegrał we wtorek w Zabrzu z ostatnim w tabeli Górnikiem 2:5. Cztery bramki zdobył w tym meczu Słowak Roman Gergel.

 

Wicemistrz Polski, który ma 33 punkty, szybko objął w Warszawie prowadzenie - już w czwartej minucie do siatki trafił Węgier Nemanja Nikolic. Ten sam zawodnik podwyższył na 2:0 kwadrans przed końcem pierwszej połowy, zdobywając swoją 19. bramkę w tym sezonie. Napastnik, który dołączył do Legii latem po wygaśnięciu kontraktu z Videotonem, jest zdecydowanym liderem klasyfikacji strzelców. Gości stać było tylko na trafienie honorowe w 87. minucie - gola zdobył Grzegorz Bonin.

 

W jednocześnie rozegranym spotkaniu w Szczecinie Pogoń rzutem na taśmę pokonała Lechię Gdańsk 1:0, a zwycięskiego gola zdobył w doliczonym czasie drugiej połowy kapitan gospodarzy Rafał Murawski.

 

Była to piąta z rzędu porażka gości w ekstraklasie. Gdańszczanie mają już tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Z kolei Pogoń odniosła pierwsze zwycięstwo od 2 października, ale miała lepszy start rozgrywek, w związku z czym jest na czwartym miejscu z dorobkiem 27 punktów.

 

W wieczornych spotkaniach Cracovia wygrała z Podbeskidziem 4:1, a Lech pokonał w Poznaniu Wisłę Kraków 2:0.

 

Broniący tytułu "Kolejorz", który fatalnie rozpoczął sezon i długo przebywał w strefie spadkowej, zanotował siódmy kolejny mecz bez porażki, od kiedy drużynę przejął trener Jan Urban. Zgromadził 22 punkty i jest już na dziewiątym miejscu. Bramki dla gospodarzy zdobyli Dawid Kownacki (w 20. minucie z rzutu karnego) oraz Szymon Pawłowski (86.). Za faul, po którym sędzia przyznał Lechowi "jedenastkę", czerwoną kartkę zobaczył Maciej Sadlok.

 

Wiślaków poprowadził w środę Marcin Broniszewski, dotychczasowy asystent zwolnionego po przegranych derbach z Cracovią Kazimierza Moskala. Krakowianie mają już tylko o jeden punkt więcej od "Kolejorza".

 

Drugi zespół ze stolicy Małopolski - Cracovia - nie dał szans 13. w tabeli Podbeskidziu i podobnie jak Legia ma 33 punkty. Dwie bramki dla gospodarzy uzyskał Deniss Rakels, a po jednej dołożyli Erik Jendrisek i Marcin Budziński. Honorowego gola dla "Górali" strzelił Mateusz Szczepaniak.

 

We wtorek Piast poniósł czwartą w tym sezonie porażkę, ale pozostał liderem z dorobkiem 40 punktów. Z kolei Górnik Zabrze, mający obecnie 14 punktów, odniósł drugie zwycięstwo w sezonie, a pierwsze od 18 września.

 

W innych meczach tego dnia Ruch Chorzów wygrał z Koroną Kielce 2:1, Termalica Bruk-Bet Nieciecza zremisowała ze Śląskiem Wrocław 1:1, a Zagłębie - w spotkaniu bez udziału publiczności - przegrało w Lubinie z Jagiellonią Białystok 0:2.

 

Kielczanie ponieśli trzecią porażkę z rzędu. Na pocieszenie pozostaje im fakt, że zdobyli bramkę po raz pierwszy od 316 minut. Jej autorem był Bartłomiej Pawłowski (w 47. min. na 1:1), natomiast gole dla Ruchu uzyskali Maciej Iwański i dobrze spisujący się jesienią Mariusz Stępiński. To już dziesiąta bramka 20-letniego napastnika w obecnym sezonie.

 

PAP