Zespół dr Michaela Ormsbee przeprowadził badania w lutym 2015 r. podczas triathlonu Ultraman w okolicach Orlando na Florydzie. To trzydniowe zawody będące kombinacją pływania, kolarstwa i biegania. W pierwszym dniu zawodnicy mają przepłynąć dystans 10 km, a następnie 144,8 km pokonać na rowerze. Drugi dzień to 275-kilometrowa jazda na rowerze. A etap trzeci to niemal podwójny maraton - trasa 84,4 km.

 

- Towarzyszyliśmy zawodnikom każdego dnia – powiedział dr Ormsbee. - Przyjrzeliśmy się tym aspektom, dzięki którym mogliśmy uzyskać najpełniejszy obraz ich kondycji i stanu zdrowia na każdym etapie zawodów.

 

Każdego ranka, od osiemnastu zawodników - 14 mężczyzn i 4 kobiet – pobierano materiał do analizy składu masy ciała, stanu nawodnienia, stopnia uszkodzenia mięśni, poziomu hormonów i glukozy we krwi.

 

Uszkodzone mięśnie zmniejszają konsumpcję glukozy

 

Naukowcy odkryli, że masa tkanki tłuszczowej zawodników znacząco spadła, ale nie miało to przełożenia na ich wagę, ponieważ wzrósł procent całkowitej wody w ich organizmach. Zauważono też uszkodzenia i zapalenia mięśni oraz poważne straty w ich masie, związane ze zmianami hormonalnymi i zatrzymaniem płynów u przeciążonych zawodników. Im słabsze mięśnie, tym mniejsza konsumpcja glukozy, która niespożytkowana w masie mięśniowej, pozostaje we krwi.

 

- Gdyby tak ekstremalny wysiłek trwał dłużej, zawodnicy w szybkim tempie zapadliby na cukrzycę - przekonuje dr Ormsbee. - To niezwykłe doświadczenie: obserwować kogoś uprawiającego sport, kto pozostaje zdrowym tylko z pozoru – dodaje Daniel Baur, członek zespołu prowadzącego badania.

 

news.fsu.edu, ncbi.nlm.nih.gov