W ocenie sądu nie ma obawy matactwa, na co powoływała się prokuratura wnosząc o tymczasowy areszt dla byłego posła PSL. Rzecznik sądu Jacek Krawczyk poinformował, że utrzymując decyzję sądu rejonowego, sąd okręgowy podzielił stanowisko, według którego jest bardzo prawdopodobne, że Bury popełnił zarzucane mu czyny, za co grozi mu surowa kara. Sąd zaznaczył, że wobec podejrzanego można zastosować inne, nieizolacyjne środki zapobiegawcze i prokuratura będzie to rozważać.


– To kwestia ocenna czy jesteśmy rozczarowani, czy nie. To decyzja sądu i z nią się należy zgodzić – powiedział prokurator Zbigniew Pustelnik.


W sumie dziewięć zarzutów


Były poseł PSL został zatrzymany 18 listopada przez CBA. Prokuratura apelacyjna w Katowicach przedstawiła mu sześć zarzutów, dotyczących m.in. przyjmowania wysokich łapówek za wpływanie na działanie różnych instytucji państwowych. Miało to być ponad 900 tys. zł. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.


W poniedziałek Bury usłyszał w katowickiej prokuraturze kolejne trzy zarzuty. Tym razem chodzi o niezgodne z prawem wpływanie na obsadę stanowisk w Najwyższej Izbie Kontroli. W tę sprawę miał być zamieszany także prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. Bury nie przyznaje się do zarzucanych mu przestępstw, dodatkowo twierdzi, że jego sprawa ma "w dużej mierze" charakter polityczny.


Wniosek o aresztowanie byłego posła PSL prokuratura uzasadniała "udokumentowaną" obawą matactwa i grożącą Buremu surową karą. Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie zgodził się na areszt dla podejrzanego, a także nie zastosował wobec niego żadnych środków zapobiegawczych. Tę decyzję utrzymał dzisiaj sąd okręgowy.

 

PAP