Poseł PO, który przed Trybunałem Konstytucyjnym był przedstawicielem wnioskodawców, zapewnił, że jego ugrupowanie szanuje wyrok Trybunału. - Żałuję raz jeszcze, że prezydent RP i większość sejmowa nie zechciała zaczekać do dzisiejszego orzeczenia. Nie mielibyśmy wówczas tego kryzysu – powiedział Budka. - Nie mielibyśmy wówczas narażania autorytetu zarówno TK, ale również urzędu prezydenta RP na zarzuty działania niezgodnego z konstytucją - tłumaczył.


Budka wyraził przekonanie, że prezydent Andrzej Duda uszanuje wyrok Trybunału i niezwłocznie zaprzysięgnie trzech sędziów wybranych w miejsce tych, którym kadencja skończyła się w listopadzie. Dodał także, że zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego procedura wyboru sędziów musi zostać powtórzona. - Wierzę również, że większość parlamentarna uszanuje to, że należy powtórzyć procedurę wyboru dwóch sędziów zgodnie z ustawą, która obowiązuje i będziemy mogli spokojnie porozmawiać o kandydatach i spokojnie podejść do tego, aby nigdy w przyszłości nie powtórzył się podobny kryzys konstytucyjny – mówił były minister sprawiedliwości.


Poseł Platformy Obywatelskiej powiedział także, że wierzy w to, że prezydent pozbędzie się doradców, którzy narazili jego autorytet na zarzuty łamania konstytucji.


- Wierzę również, że obecna większość zrozumie ten wyrok. Zrozumie również, jaka jest pozycja ustrojowa Trybunału Konstytucyjnego, ale przede wszystkim zrozumie, że pozycja ustrojowa TK wywodzi się z woli narodu. To naród w 1997 roku przyjął taką konstytucję, w której zapisano, że orzeczenia TK mają charakter ostateczny i nie mogą być kwestionowane nawet przez większość sejmową - podkreślił Budka.


Odnosząc się do wyboru przez Sejm obecnej kadencji pięciu sędziów, Budka ocenił: "wczoraj nie doszło do wyboru żadnego sędziego Trybunału Konstytucyjnego".

 

Wybór trzech sędziów konstytucyjny


Trybunał Konstytucyjny zbadał przyjętą w czerwcu ustawę o TK, która była podstawą wyboru w październiku przez poprzedni Sejm pięciu sędziów, których nie zaprzysiągł prezydent Andrzej Duda. 25 listopada Sejm przyjął pięć uchwał o tym, że ich wybór nie miał mocy prawnej. W środę 2 grudnia Sejm dokonał ponownego wyboru pięciu sędziów TK - kandydatów zgłosiło tylko PiS. W nocy ze środy na czwartek prezydent odebrał ślubowanie od czterech z nich.


Trybunał orzekł, że niekonstytucyjny jest przepis ustawy o TK w zakresie, w jakim był podstawą wyboru przez poprzedni Sejm dwóch nowych sędziów TK - w miejsce tych, których kadencja wygasa w grudniu. Wybór pozostałej trójki - w miejsce sędziów, których kadencja minęła w listopadzie - był konstytucyjny.

 

PAP