Zapytany o to, czy posłowie nie są związani apelem Trybunału Konstytucyjnego o wstrzymanie się  z wyborem nowych sędziów dopóki TK nie orzeknie, czy uchwalone w tym roku ustawa o TK i jej nowelizacja są zgodne z konstytucją i czy mogą ten apel zignorować, odpowiedział: - Nie czytałem tego postanowienia. Wiem tylko jedno, że kwestia wyboru sędziów jest kwestią uchwały, a uchwały są w wyłącznej domenie polskiego parlamentu. Ani Trybunał nie może orzekać o uchwałach, ani prezydent nie może ingerować w polski parlament - powiedział Andrzej Dera.


Przyznał, że sytuacja prawna jest skomplikowana, ale jego zdaniem, to co się stanie w środę w polskim parlamencie jest wyłącznie "decyzją parlamentu". - Żaden organ nie może nakazać takich, czy innych zachowań - stwierdził.

 

"Nie chciałybym być sędzią wybranym wadliwą uchwałą"

 

- Prezydent jest strażnikiem konstytucji i zasad prawa. Wyraźnie powiedział, że wybór pięciu sędziów został dokonany z naruszeniem prawa. To wynika jednoznacznie z analiz - zapewnił Dera.


Jego zdaniem nie zastosowano (przy wyborze sędziów - red.) procedur, które powinny być zastosowane. - W tej chwili to trzeba naprawić. Ja nie chciałybym być sędzią wybranym poprzez wadliwą uchwałę - stwierdził.