W niedzielę do jednego z członków rodziny Ewy przyszedł sms z żądaniem okupu w wysokości 500 tys. złotych za uwolnienie 26-latki. - Pieniądze mają być przekazane na dwa różne konta: 200 tys. i 300 tys. złotych - tłumaczył Krzysztof Rutkowski.

 

Rutkowski nie wyklucza, że może to być próba wyłudzenia pieniędzy. - W wersję porwania dla okupu uwierzymy tylko, gdy otrzymamy nagranie potwierdzające, że Ewa żyje - powiedział.

 

Zaginęła po spotkaniu

 

26-latkę ostatni raz widziano tydzień temu w nocy z niedzieli na poniedziałek. Ewa Tylman uczestniczyła w spotkaniu pracowników drogerii, w której pracowała. Uczestnicy imprezy przenosili się kilka razy. Ostatnim z lokali był klub "Mikstura", który kobieta opuściła około godziny 3:00 w towarzystwie znajomego. Parę zarejestrował monitoring zainstalowany na ulicy Mostowej. Na nagraniu widać kobietę w szarym płaszczu, którą obejmuje mężczyzna w niebieskiej kurtce. Para idzie zygzakiem, na końcu nagrania widać, że obydwoje się zataczają.

 

Kobieta mogła przebywać też w okolicach przystanku tramwajowego przy ul. Królowej Jadwigi, gdzie znaleziono jej dowód osobisty.

 

Rysopis zaginionej

 

Policja podaje rysopis zaginionej kobiety: wzrost 165 cm, waga ok. 60 kg, szczupłej budowy ciała, włosy ciemne, proste do ramion, uszy przylegające, nos normalny (dołek na koniuszku nosa). W chwili zaginięcia kobieta ubrana była w szary płaszcz do pasa z kapturem, czarne spodnie jeansowe, czarny sweter, czarne buty na obcasie oraz czarną torebkę z ćwiekami.

 

Zaginiona Ewa Tylman

 

Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia miejsca pobytu zaginionej 26-latki, policjanci proszą o kontakt z Komisariatem Policji Poznań-Nowe Miasto przy ul. Polanka 24 pod numerem telefonu (61) 841-23-13 lub (61) 841-23-11. Telefony te są czynne całą dobę.

 

PAP