O decyzji poinformował po niedzielnym meczu, w którym "Jeziorowcy" przegrali u siebie z Indiana Pacers 103:107. Bryant zdobył 13 punktów. W serwisie "The Players Tribune" zamieścił tekst rozpoczynający się od słów "Droga Koszykówko" i będący pożegnaniem ze swą ukochaną dyscypliną.

 

- Nadszedł czas na odejście. Daliśmy sobie nawzajem wszystko, co mamy. Miłość była tak głęboka, że poświęciłem Ci mój umysł i ciało oraz duszę - stwierdził Bryant.

 

Już wiele miesięcy temu mówił o możliwości rozstania ze sportem, zresztą jego słowa potwierdzał też menedżer generalny Los Angeles Lakers Mitch Kupchak twierdząc, że kontrakt Bryanta wygasa z końcem sezonu 15/16 i nie było rozmów na temat przyszłości.

 

- Moje serce wytrzyma kołatanie, mózg zniesie krytykę, lecz ciało wie, że to czas, aby się pożegnać. Moja miłość do tego miasta i klubu nigdy nie znikną - dodał Bryant, który w ostatnich latach borykał się z rozmaitymi kontuzjami i grał coraz mniej, do tego był już coraz słabszy, coraz rzadziej trafiał do kosza.

 

W obecnych rozgrywkach "Jeziorowcy" wygrali tylko 2 z 16 meczów i zajmują ostatnie miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. W całej lidze słabsi są jedynie koszykarze Philadelphia 76ers, którzy tylko przegrywają (0-18).

 

Z drużyną Lakers, z którą jest związany od dwóch dekad, 37-letni Bryant był również w finale ligi NBA w 2004 oraz 2008 roku. Najlepszym zawodnikiem (MVP) finałów wybierany był w latach 2009-2010, a Meczów Gwiazd - w 2002, 2007, 2009 i 2011 roku (grał w nich aż 17 razy).

 

W sezonach 2005/2006 i 2006/2007 został królem strzelców najlepszej ligi świata. Rekordową liczbę punktów - 81 - zdobył 22 stycznia 2006 roku przeciwko Toronto Raptors. Rekord wszechczasów Wilta Chamberlaina wynosi 100 pkt.

 

Do tej pory na parkietach NBA Bryant rzucił 32 683 pkt w 1293 spotkaniach, średnio ponad 25 pkt na występ. Więcej od niego mają tylko Kareem Abdul-Jabbar 38 387 i Karl Malone 36 928.

 

- Trudno uwierzyć, że Kobe kończy karierę, to jeden z największych mistrzów w NBA - powiedział wieloletni zawodnik Chicago Bulls Scottie Pippen, zaś legendarny Earvin Magic Johnson dodał: - Nigdy już nie będzie takiego koszykarza, pozostanie w historii jako jeden z najlepszych.

 

Z reprezentacją Stanów Zjednoczonych Bryant sięgnął po złote medale olimpijskie w 2008 roku w Pekinie i w 2012 w Londynie.

 

Do ligi NBA trafił w drafcie w 1996 roku, wybrany z 13. numerem przez Charlotte Hornets i oddany do Lakers za Serba Vlade Divaca.

 

PAP