Na komisariat policji w Gogoline (Opolskie) roztrzęsiona 30-latka zgłosiła się we wrześniu. - Była wycieńczona psychicznie. Zgłosiła, że były partner prześladuje ją od sierpnia 2014 roku - mówi w rozmowie z portalem polsatnews.pl aspirant sztabowy Jarosław Waligóra z komendy policji w Krapkowicach. Kobieta miała dostawać po kilkadziesiąt sms-ów dziennie. Mężczyzna ciągle też do niej dzwonił. - Później zauważyła też, że jest śledzona - dodaje Waligóra.

 

Policjanci poprosili operatorów komórkowych o bilingi. Wynikało z nuch, że w ciągu ostatniego roku 35-latek  dzwonił do byłej partnerki 16 tysięcy razy. Funkcjonariusze obserwowali też okolicę zamieszkania kobiety. Przesłuchano świadków, którzy potwierdzili, że Adrian W. regularnie kręci się tam gdzie przebywa 30-latka. W ubiegły piątek policjanci zaprosili mężczyznę na komisariat i przedstawili mu swoje ustalenia.

 

- Mężczyzna przyznał się i wyraził skruchę. Powiedział, że zdecydowanie przesadził w tym co robił - mówi Waligóra. Adrianowi W. za uporczywe prześladowanie grozi do 3 lat więzienia.