W jeden dzień w miesiącu strefa zamknięta dla ruchu obejmować będzie wszystkie pojazdy: od skuterów po autobusy miejskie. Władze miasta podkreśliły, że chodzi im o zmianę nawyków związanych z poruszaniem się po centrum tego miasta oraz spędzaniem wolnego czasu. Włodarze miasta chca, aby transport w Walencji stał się bardziej przyjazny człowiekowi.

 

Władze miasta zaznaczyły także, że nie bez znaczenia jest promowanie walki z globalnym ociepleniem. Wyznaczając pierwszy dzień obowiązywania nowych przepisów właśnie na niedzielę 29 listopada włodarze nawiązali do Szczytu Klimatycznego ONZ, który rozpocznie się w poniedziałek w Paryżu.

 

 

 

Pozytywny odzew społeczny

 

Główny plac miasta, który do tej pory prawie nigdy nie był pusty, teraz jeszcze bardziej się zapełnił, a do tego stał się bardziej przyjazny mieszkańcom. Przestrzeń dla rolkarzy, rowerzystów i spacerowiczów, którą dotąd okupowały samochody, przeznaczono również na promowanie przeróżnych inicjatyw społecznych.

 

Tym razem pojawiło się tam między innymi miasteczko o nazwie "Targ Przeciwdziałania Zmianom Klimatu". Władze zapowiedziały, że czekają na więcej kreatywnych pomysłów mieszkańców miasta. Czekają na propozycje wykorzystania dodatkowej przestrzeni w tak atrakcyjnej lokalizacji. W najbliższym czasie może się tam pojawić nawet sztuczne lodowisko.

 

Pomysł zrealizowany w Walencji spodobał się nie tylko jej mieszkańcom ale także władzom innych hiszpańskich miast. Wprowadzenie podobnych przepisów planują już m.in. w Madryt, Oviedo i San Sebastian.

 

 



ElPais.com