O godz. 14 na Placu Wolności rozpoczęła się demonstracja muzułmanów. Pod hasłem "Precz z rasizmem i nacjonalizmem" protestowano przeciwko terroryzmowi, rasizmowi i nienawiści. Manifestacja ma podkreślić, że muzułmanie w Polsce nie mają nic wspólnego z atakami w Paryżu, z terroryzmem.

 

- Chcemy przekazać Polakom, że jesteśmy obywatelami tego kraju, przyjęliśmy polską kulturę. Jeżeli będzie akcja terrorystyczna, my też będziemy tego ofiarami. Kto nas uratuje? Mamy podwójny problem, bo Polacy będą myśleć, że jesteśmy wykonawcami tej akcji - mówił jeden z uczestników.

 

Demonstrację zorganizował przywódca religijny poznańskiej społeczności muzułmańskiej, imam Youssuf Chadid, który zaprosił wyznawców islamu z całego kraju. - Te demonstracje, są wyrazem sprzeciwu dla jakiejkolwiek agresji, w szczególności terroryzmu. Bronimy wartości, które ważne są w Europie. To jest walka, żebyśmy nie pozwolili ISIS zmarnować tego, co mamy w Europie - mówił biorący w zgromadzeniu prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

 

W tym samym czasie na pobliskim Placu Mickiewicza swój protest rozpoczął Obóz Narodowo-Radykalny. Członkowie skrajnie prawicowego ugrupowania również protestują przeciwko terroryzmowi, ale również przeciwko przyjmowaniu przez Polskę uchodźców. Padły hasła zrównujące wyznawców islamu z terrorystami. Skandowano: "Bóg, honor, Ojczyzna" i "Tylko Polska katolicka".

 

W południe na Starym Rynku pojawili się Członkowie Polskiej Ligi Obrony. Jej działacze promowali w internecie o demonstrację pod hasłem "Pikieta Przeciwko Białemu Rasizmowi". Pojawiło się na niej 10 osób.

 

 

Do manifestacji jest przygotowana policja. Istnieje niebezpieczeństwo, że po zakończeniu manifestacji skrajna prawica, będzie próbowała przejść na Plac Wolności.  - Policja jest gotowa na taki scenariusz, zrobi wszystko, żeby nie doszło do spotkania tych dwóch manifestujących grup - mówi nasz reporter.

 

Polsat News

Foto: PAP/Jakub Kaczmarczyk, video: Polsat News