Po atakach terrorystycznych, które miały miejsce w Paryżu 13 listopada, w kraju wprowadzony został stan wyjątkowy. W Paryżu obowiązuje zakaz organizowania publicznych zgromadzeń. Dlatego nie mógł się tam odbyć niedzielny protest aktywistów, sprzeciwiających się polityce klimatycznej, jaką prowadzą światowi przywódcy.

 

Na całym świecie organizowane są w związku z tym lokalne protesty w miastach. W Paryżu protest przybrał zupełnie nowy wymiar. Aby wyrazić swój sprzeciw wobec polityki klimatycznej na Placu Republiki aktywiści ustawiają dziesiątki tysięcy butów, mających wyrazić ich symboliczną obecność w tym miejscu.

 

Celem aktywistów jest przede wszystkim wezwanie światowych decydentów do znaczącego ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i pomocy krajom ubogim w walce z globalnym ociepleniem.

 

Szczyt Klimatyczny ONZ w Paryżu i wzmocnione środki ostrożności

 

Aby zapewnić bezpieczeństwo 40 tysiącom gości, w tym 150 przywódcom państw, Francja skieruje na granice dodatkowe 8 tys.  policjantów. Prawie 3 tys. kolejnych będzie patrolować miejsce szczytu w stolicy kraju. Aby zapewnić porządek publiczny w Paryżu i okolicach, rozmieszczone zostaną m.in. jednostki mobilne, oddziały do walki z zamieszkami oraz jednostki żandarmerii.

 

Władze Paryża, którego ulicami będą przejeżdżać liczne uprzywilejowane delegacje, przewidują, że centrum tego miasta będzie sparaliżowane. Szef paryskiej policji zaapelował, aby mieszkańcy miasta, jeżeli mogą, pozostali w domach, unikali podróży, lub po prostu wzięli w pracy dzień wolnego.

 

 

 Twitter.com/STForeignDesk, Twitter/OurVoices2015, Twitter/michaelh992, Twitter/marchunternews