Ministerstwo spraw wewnętrznych Egiptu poinformowało, że wóz policyjny ostrzelany z broni automatycznej przez zamaskowanych motocyklistów znajdował się na posterunku w pobliżu Piramidy Schodkowej w Sakkarze.

 
Pościg podjęty przez policję bezpośrednio po zabójstwie funkcjonariuszy nie przyniósł dotychczas rezultatów.

 
Do zamachu przyznała się na swej stronie internetowej lokalna bojówka Państwa Islamskiego (IS). Dżihadyści utrzymują, że w zamachu zginęło pięciu funkcjonariuszy, a nie czterech jak podają media. Zapowiedzieli też kontynuację terroru.

 
Siły policyjne oraz wojsko są jednym z najczęstszych celów ataków islamskich terrorystów. Dochodzi do nich najczęściej na północy kraju - na półwyspie Synaj. 31 października rozbił się tam rosyjski samolot z 224 osobami na pokładzie. Do podłożenia bomby przyznała się działająca na tym obszarze komórka bojowa Państwa Islamskiego.

 
Władze Egiptu, obawiając się ogromnych strat w sektorze turystycznym po zamachu na rosyjski samolot, podjęły cały szereg kroków mających uatrakcyjnić zwiedzanie piramid. Udostępniono wcześniej zamknięte komory grzebalne.


Siły policyjne zostały wzmocnione zarówno w Gizie, gdzie znajdują się dwa największe grobowce starożytnego Egiptu - piramida Cheopsa oraz piramida Chefrena, a także położonej na południe od Kairu i na zachód od Memfis Sakkarze, gdzie znajduje się nekropolia najstarszych dynastii i dostojników państwowych starożytnego Egiptu.


PAP