Opozycyjne Syryjskie Obserwatorium Ochrony Praw Człowieka z siedzibą w Londynie poinformowało, że naloty, które spowodowały tak wiele ofiar, uderzyły m.in. w popularny bazar. Przedstawiciele organizacji uważają, że liczba ofiar może jeszcze znacznie wzrosnąć i podkreślają, że atak został przeprowadzony przy współudziale sił prezydenta Asada.

 

W internecie pojawiły się już relacje osób, którym udało się przeżyć naloty, oraz ich heroiczne próby ratowania rannych.

 

 

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka regularnie alarmuje, że Rosja, która twierdzi, że atakuje jedynie bazy Państwa Islamskiego, zabija również tysiące zwykłych obywateli Syrii. Organizacja ocenia, że tylko w październiku w wyniku rosyjskich nalotów i powietrznych działań sił reżimu prezydenta Asada zginęło 495 cywilów.

 

Od początku rewolty przeciwko reżimowi przed czterema laty wojna domowa w Syrii pochłonęła ponad 250 tys. ofiar śmiertelnych.

 

DailyMail.com