Gościem programu "Moja Europa" była Elżbieta Bieńkowska, unijna komisarz do spraw rynku wewnętrznego i usług, która odpowiadała na pytania Doroty Bawołek, korespondentki Polsat News w Brukseli i Krzysztofa Turowskiego, radcy polskiej ambasady.

 

Będzie zaostrzenie unijnych przepisów dotyczących dostępu do broni


W odpowiedzi na zagrożenie terrorystyczne w Europie, Komisja Europejska planuje zaostrzyć unijne przepisy dotyczące broni.


- Zarówno atak na Charlie Hebdo, jak i atak na pociąg we Francji, to były ataki terrorystyczne, gdzie użyto broni właśnie takiej, która się kiedyś znajdowała na rynku, następnie była zdezaktywowana i która ponownie wróciła w sposób nielegalny - mówiła Bieńkowska.


Do tej pory każdy kraj w Unii miał swoje przepisy, dotyczące tego rodzaju broni. - Będziemy musieli pewnie tę broń jakoś rejestrować na poziomie europejskim, będziemy wiedzieli w jaki sposób ona się przemieszcza po Europie - stwierdziła komisarz.


- To cały czas etap dyskusji, technicznych uzgodnień, wiec do ostatecznych decyzji jeszcze trochę, nie powiem, że bardzo daleko, ale jeszcze trochę - dodała.


EU - "największy jednolity rynek globalny"

 


 - Europejska gospodarka ma się coraz lepiej, ale miałaby się znacznie lepiej, gdybyśmy w pełni wykorzystywali jej cały potencjał - powiedziała Bieńkowska. Jej zdaniem szczególnie dobrze rozwija się polska gospodarka.


Podkreśliła, że w Europie mieszka 500 mln ludzi i jest to "globalnie największy jednolity rynek". Zauważyła, że jest on jednak za mało wspólnotowy, a zbyt podzielony.


- Prawodawstwo w krajach jest bardzo protekcjonistyczne. Polski przedsiębiorca, który chce świadczyć usługi za granicą, sprzedawać towary, ma trudno. Nasze firmy nie mogą się przebić na inne kraje - powiedziała Bieńkowska i dodała, że korzysta z unijnych procedur naruszeniowych, które prowadzą do nakładania kar finansowych na państwa członkowskie w takich przypadkach.


Afera spalinowa to "oszukiwanie klientów"

 


Zapytana, czy Komisja Europejska nie wiedziała o tzw. aferze spalinowej wcześniej i czy tych informacji nie ukrywała przed opinia publiczną, Bieńkowska odpowiedziała stanowczo, że nie. Dodała, że zostało to dokładnie sprawdzone. 


Odnosząc się do postępowania Volkswagena powiedziała: - To jest oszukiwanie klientów, to powinno być napiętnowane i głośno powtarzane, że to było oszustwo - powiedziała unijna komisarz. Dodała, że KE już od kilku lat pracowała nad nowym systemem testowania samochodów. - Na całym świecie wiadomo było, że testy wykonywane w laboratoriach nie zawsze odzwierciedlają to, co się dzieje na drogach - powiedziała Bieńkowska i dodała, że Europa będzie pierwszym obszarem na świecie, który będzie miał samochody testowane pod kątem spalania na drogach, a nie w laboratoriach.


Poinformowała, że KE w grudniu przedstawi propozycje "wprowadzenie nadzoru, audytu instytucji, które homologują samochody we wszystkich krajach". Pozwoli to ułatwić nadzór nad emisją spalin.


Legitymacja zawodowa ułatwi pracę za granicą

 


W połowie stycznia ma zostać pilotażowo wprowadzona europejska legitymacja zawodowa, która umożliwi pracownikom niektórych branż przedstawiać swoje kwalifikacje zawodowe w danym kraju członkowskim, za pomocą strony internetowej. Proces ma potrwać nie dłużej niż dwa miesiące i po jego zakończeniu pracownicy bedą mogłi wykonywać swój zawód poza krajem zamieszkania.


- Chodzi o pielęgniarki, rehabilitantów, przewodników górskich i agentów nieruchomości - powiedziała Bieńkowska.


Zapowiedziała również wprowadzenie paszportu biznesowego, czyli dokumentu dla przedsiębiorców, który bedzie zaświadczał, "że firma jest założona zgodnie z danymi regułami". Paszport potwierdzi, "że w zakresie, w którym przedsiębiorca pracuje, w jego kraju spełnia on wszystkie wymogi".


Trzeba uświadomić decydentom, jak bardzo dla Polski ważne są kopalnie

 


Zapytana o pomoc unijną dla polskich kopalń komisarz Bieńkowska stwierdziła, że "poprzedni rząd zgłosił KE swoje propozycje i komisja nad nimi pracuje". Dodała, że bardzo istotne jest "uświadomienie decydentom i osobom w Brukseli, jak wielka część polskiej gospodarki oparta jest na węglu". To kwestia uświadomienia im, że "polska gospodarka nie zmieni się nagle w gospodarkę, która używa wyłącznie odnawialnych źródeł".


Z drugiej strony, jej zdaniem, "w Polsce trzeba mówić że za 20, 30 lat dojdziemy do większej ilości energii odnawialnej".

 

Polsat News