Szydło, która udaje się do Brukseli i Paryża, gdzie odbędą się odpowiednio: szczyt UE-Turcja oraz szczyt klimatyczny COP21, rozmawiała przed wylotem z dziennikarzami na warszawskim lotnisku Chopina. Powiedziała, że cieszy się, iż jej pierwsza wizyta zagraniczna będzie odbywała się właśnie w Brukseli. Jak poinformowała, przed posiedzeniem Rady Europejskiej odbędzie się "tradycyjne spotkanie z naszymi partnerami z grupy wyszehradzkiej".

 

Premier Szydło oświadczyła, że stanowisko, które przedstawi na posiedzeniu Rady Europejskiej jest niezmienne. - Chcemy angażować się w pomoc humanitarną, jesteśmy solidarni w tych rozwiązaniach, które dotyczą pomocy humanitarnej dla emigrantów. Chcemy, żeby były wzmocnione zewnętrzne granice Schengen, chcemy szukać tych wszystkich dobrych rozwiązań, które mogą służyć rozwiązaniu problemów związanych z imigrantami, które w tej chwili są tak ważne dla państw europejskich - dodała premier.

 

Turcja otrzyma 3 miliardy euro. 70 mln pochodzić będzie z Polski

 

To już siódme spotkanie unijnych przywódców poświęcone kryzysowi związanemu z masowym napływem uchodźców do Europy. Zjednoczona Europa ma teraz nowy pomysł na rozwiazanie tego problemu - tym razem w porozumieniu z Turcją, bo to właśnie Turcja jest głównym krajem tranzytowym dla wielu uciekinierów. To dlatego w szczycie wezma przedstawiciele Turcji.
 

- Turcja może otrzymać 3 miliardy euro. Pochodziłyby one: 500 mln z unijnego budżetu, a reszta z budżetów państw członkowskich. Polska miałaby zapłacić 70 mln euro w ciągu trzech lat. Poza pomocą finansową Turcja domaga się też negocjacji akcesyjnych oraz liberalizacji wizowej, więc warunki te są dość wygórowane, ale Unia, która zupełnie nie radzi sobie z napływem imigrantów może te warunki zaakceptować - powiedziała korespondentka Polsat News, Dorota Bawołek.

 

Polsat News