Jak co roku w ostatnią sobotę listopada Ukraińcy przyszli przed pomnik ofiar Wielkiego Głodu w Kijowie z kłosami zboża i świecami. - Nie możemy zapominać o tym, co się wydarzyło i kto doprowadził do zagłodzenia milionów niewinnych ludzi - mówili obecni na uroczystościach ludzie.

 

Po żałobnej mszy świętej z udziałem przedstawicieli działających na Ukrainie Kościołów prezydent Petro Poroszenko ocenił, że Wielki Głód był przejawem toczonej przez wiele wieków przez Rosję wojny hybrydowej przeciwko jego ojczyźnie. - Niezależnie od tego, czy zabierają z naszej ziemi zboże, czy bombardują tę ziemię z Gradów, ich cel jest ten sam i zrozumiały. A my odczuwamy taki sam ból, gdy w 1933 r. w Starobielsku w obwodzie ługańskim z głodu zmarł cały dom dziecka, a minionej zimy zabijane były dzieci w wyniku dokonanego przez rosyjskich bojowników ostrzału Mariupola - mówił szef państwa.

 

To działo się się naprawdę!

 

Na uroczystościach wystąpił świadek Wielkiego Głodu Mykoła Onyszczenko, który widział tę tragedię jako siedmioletni chłopiec. - Przez tyle lat zabraniano nam o tym mówić, dlatego dziś będę krzyczeć: Ludzie! to działo się naprawdę! Widziałem opuchnięte z głodu ciała, słyszałem krzyki konających! Musimy pamiętać o tej straszliwej historii naszego narodu - przemawiał.

 

Późnym popołudniem na Ukrainie ogłoszono tradycyjną minutę milczenia, a w oknach wielu domów stanęły płonące świece. Znicze rozstawiono także m.in. na Majdanie Niepodległości w Kijowie.

 

W czasach komunistycznych Ukrainę dotknęły trzy fale głodu: na początku lat 20., potem 30. i w latach 1946-47. Najtragiczniejszy w skutkach był Wielki Głód z lat 1932-33, w którego najgorszym czasie umierało dziennie do 25 tys. ludzi. Klęska głodu doprowadziła do tego, że pustoszały całe wsie. Zdarzały się także przypadki kanibalizmu. Z głodu umierali dorośli, ale szczególnie cierpiały dzieci. Ocenia się, że życie straciła jedna trzecia z nich.

 

Wielki Głód wywołano sztucznie

 

Wielki Głód nastąpił w jednym z najżyźniejszych krajów Europy w czasie pokoju, gdy ZSRR eksportował ogromne ilości zboża. Na Ukrainie zboże, a następnie cała żywność, były konfiskowane przez władze. W 1932 r. w ZSRR wprowadzono prawo o ochronie własności państwowej, które pozwalało na rozstrzelanie człowieka tylko za zabranie jednego kłosa z należącego do kołchozu pola. Obowiązywał także dekret o całkowitej blokadzie wsi z powodu rzekomego sabotowania obowiązkowych dostaw zbóż. Pragnąc przeżyć, wielu chłopów łamało zakaz opuszczania wsi i uciekało do miast, gdzie obowiązywały przydziały żywnościowe dla pracujących. Podejmowano próby ucieczki do Rosji, jednak ukraińskie granice obstawione były przez wojsko.

 

W ocenie historyków głód wywołano sztucznie, by złamać opór chłopstwa wobec kolektywizacji. Na Ukrainie opór ten był największy.