Rosja wprowadza sankcje: obywatele Turcji nie będą mogli pracować w rosyjskich firmach

Świat
Rosja wprowadza sankcje: obywatele Turcji nie będą mogli pracować w rosyjskich firmach
PAP/EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO/POOL

Wstrzymanie ruchu bezwizowego, czasowy zakaz importu towarów z Turcji i ograniczenie działalności firm tureckich w Rosji. Władimir Putin podpisał dekret o "specjalnych krokach ekonomicznych" wobec Turcji.

To reakcja na zestrzelenie przez tureckie lotnictwo rosyjskiego bombowca, który miał naruszyć turecką przestrzeń powietrzną. Rosja zaprzecza takiej wersji wydarzeń.  Dekret "o specjalnych krokach ekonomicznych" ma "chronić bezpieczeństwo narodowe i interesy narodowe Federacji Rosyjskiej" oraz "rosyjskich obywateli od czynów kryminalnych i innych nielegalnych aktów".

 

Jak podała  agencja TASS, dekret wprowadza też zakaz zatrudniania obywateli Turcji przez rosyjskich pracodawców i organizacji wycieczek turystycznych do tego kraju.

 

Erdogan chce spotkania z Putinem. Putin niekoniecznie

 

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział dziś, że ma nadzieję, iż więcej coś takiego jak zestrzelenie rosyjskiego Su-24 się nie wydarzy. Jak przyznał, był zasmucony wiadomością o zestrzeleniu przez tureckie lotnictwo rosyjskiego bombowca.

 

- Chciałbym porozmawiać z Władimirem Putinem w rozsądny sposób. Jesteśmy bardzo zmartwieni, że ta sprawa zupełnie niepotrzebnie nabrała takiego poważnego wymiaru. Jest potencjał do współpracy i nie chcemy, aby ten incydent zakłócił nasze obecne i przyszłe relacje - powiedział Erdogan.


Z kolei doradca prezydenta Rosji ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow poinformował w piątek, że Władimir Putin odmawia kontaktu z prezydentem Turcji, dopóki Ankara nie będzie gotowa do przeproszenia za zestrzelenie Su-24. - Widzimy niechęć Turcji do zwykłego przeproszenia za incydent z samolotem - powiedział Uszakow dziennikarzom, którzy pytali go, dlaczego Putin nie chce rozmawiać z Erdoganem.

 

Rosja zawiesza ruch bezwizowy z Turcją

 

- Rząd Rosji podjął decyzję o zawieszeniu ruchu bezwizowego, który obowiązuje między Rosją a Turcją. Decyzja wchodzi w życie 1 stycznia - oświadczył w piątek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Mówił o tym po spotkaniu z szefem dyplomacji Syrii Walidem el-Mualimem.

 

Na konferencji prasowej Ławrow powiedział, że Moskwa poddaje w wątpliwość, czy Turcja rzeczywiście ma zamiar walczyć z terroryzmem. - Uważamy, że władze tureckie przekroczyły dopuszczalne granice i ryzykują doprowadzenie Turcji do najcięższej sytuacji z punktu widzenia perspektywicznych interesów narodowych, z punktu widzenia sytuacji w regionie - powiedział Ławrow.
 
Kryzys dyplomatyczny trwa
 
Kroki odwetowe wobec Turcji, które wprowadza Rosja, to kolejna reakcja na tureckie zestrzelenie rosyjskiego bombowca Su-24. Ankara twierdzi, że maszyna naruszyła turecką przestrzeń powietrzną po 10-krotnym ostrzeżeniu. Rosja twierdzi z kolei, że samolot nie naruszył granicy, a przed zestrzeleniem nikt nie nawiązał kontaktu z załogą. Incydent, najpoważniejszy od rozpoczęcia przez Rosję interwencji w Syrii dwa miesiące temu, wywołał kryzys dyplomatyczny między Ankarą a Moskwą.
 
We wtorek wieczorem Moskwa ogłosiła, że zrywa kontakty wojskowe z Turcją.
 
W środę premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że po strąceniu przez siły tureckie rosyjskiej maszyny niektóre ważne wspólne projekty mogą zostać unieważnione, w wyniku czego tureckie firmy mogą stracić udział w rosyjskim rynku.
 
W czwartek Moskwa zaostrzyła kontrole produktów rolnych i spożywczych sprowadzanych z Turcji. Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego twierdzi, że 15 proc. produktów sprowadzanych z Turcji nie spełnia rosyjskich norm.

 

PAP

wj/mr/pen/hk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze