- Na Białym Krzyżu w Beskidach ruszył pierwszy wyciąg narciarski, więc startujemy z akcją "Podziel się nartami". Używany sprzęt można sprzedać w internecie, ale my w parafii ewangelickiej w Szczyrku Salmopolu zachęcamy do podzielenia się nim z tymi, których na niego nie stać - podkreślił duchowny.

 

Ks. Byrt zwrócił uwagę, że w Polsce jest wiele niezamożnych rodzin, których nie stać na wydatek na sprzęt sięgający kilkuset złotych. - Spróbujmy zatem potrzebującym sprawić radość i podarować im używany sprzęt. Gdyby w czasach Jezusa w Ziemi Świętej były narty i wyciągi, to najprawdopodobniej Chrystus zwróciłby się do ludzi z prośbą, aby podarowali zbędne pary nart tym, którzy ich nie mają - powiedział ks. Byrt.

 

Luterański duchowny ze Szczyrku znany jest z niekonwencjonalnych pomysłów. Na stokach rozdawał już narciarzom Biblię, a kierowcy otrzymywali nalepki na samochody promujące wiarę w Boga. Z jego inspiracji przy Białym Krzyżu stanęły kamienne tablice z wykutym dekalogiem. Wzniósł ołtarz na jednym z beskidzkich szczytów. Przy swoim kościele tworzy ogród, który upamiętni przypadającą w 2017 r. 500. rocznicę Reformacji. Zapraszał też gości z zagranicy, którzy za darmo uczyli dzieci języka angielskiego.


Zimową akcję "Podziel się nartami" duchowny organizuje od kilku lat. W tym roku pierwsze komplety sprzętu trafiły już do parafii w Szczyrku. Osoby, które będą ich potrzebowały, mogą przyjść do kościoła luterańskiego i otrzymać je za darmo.

 

- W Szczyrku-Salmopolu panuje ekumenizm. Nie zwracamy uwagi na to, czy ktoś jest ewangelikiem, czy katolikiem. Kogo nie stać na zakup nart, a chce pozjeżdżać, to dzięki ofiarodawcom kochającym Jezusa otrzyma je - dodał duchowny.

 

PAP