Mieszkająca w Vancouver ciotka chłopca Tima Kurdi poinformowała, że kanadyjskie służby imigracyjne przyznały status uchodźcy wujkowi Aylana, jego żonie i ich pięciorgu dzieciom. Dodała, że zostaną sprowadzeni do Kanady.

 

 

W przyszłym tygodniu rząd Kanady ma uruchomić most powietrzny, dzięki któremu od końca roku przerzuci do kraju 10 tys. migrantów; w styczniu i lutym do Kanady trafi kolejnych 15 tys. uchodźców.

 

Śmierć w morzu

 

Na pierwszych stronach gazet we wrześniu znalazło się zdjęcie, które przedstawia zwrócone twarzą do ziemi ciało trzyletniego Aylana Kurdiego, syryjskiego Kurda, którego morze wyrzuciło na plażę w Bodrum na południowym wschodzie Turcji. Niewielka łódka, którą jego rodzina próbowała przedostać się do Europy, zatonęła; zginął także pięcioletni brat Aylana i jego matka.

 

Rodzina wyruszyła w pełną niebezpieczeństw podróż tuż po tym, gdy władze Kanady odmówiły jej azylu. Później tłumaczono, że wniosek był niekompletny. Rząd Kanady, który znalazł się w ogniu krytyki po śmierci małego Aylana, zaproponował azyl jego ojcu. Abdullah Kurdi odmówił, ale wezwał społeczność międzynarodową, by zrobiła wszystko, aby dało się uniknąć kolejnych tragedii, takich jak ta, która spotkała jego rodzinę.

 

 

PAP