Grzegorz Schetyna zauważył, że jeżeli partia polityczna, która wygrywa wybory atakuje Trybunał Konstytucyjny to znaczy, że "atakuje niezależność władzy sądowniczej, fundament  demokracji".  - To jest niebezpieczne - stwierdził.


"Atak na niezależność sędziowską dotknie nas wszystkich"


Przypomniał, że po działaniach PiS może się okazać, że w tej kadencji z 15 sędziów Trybunału aż 11 będzie wybranych przez partię rządzącą. Dodał też, że po ułaskawieniu czterech skazanych nieprawomocnie funkcjonariuszy CBA w aferze gruntowej, w tym Mariusza Kamińskiego, obecnego koordynatora ds. służb specjalnych, widać, że niezależność sędziowska jest "przedmiotem ataku politycznego". - To będzie dotyczyć nas wszystkich - stwierdził Schetyna.


Zapytany o to, czy należy dokonywać ewentualnej zmiany konstytucji, stwierdził: - Być może tak, ale czy jest większość konstytucyjna, czy jest 307 posłów na  460 posłów, którzy chcą głosować nad jej zmianą? Nie ma i nie ma też dobrego pomysłu, aby powołać komisje konstytucyjną i konkretnie planować zmiany. Jego zdaniem zmiana konstytucji była tylko hasłem przedwyborczym i nie będzie kolejnych kroków, bo nie ma odpowiedniej większości w Sejmie, które by mogły umozliwić przeprowadzenie zmiany konstytucji.

 

O katastrofie smoleńskiej: "PiS uznało, że wszystko jest już wiadome"


Grzegorz Schetyna bardzo stanowczo odniósł się do słów Antoniego Macierewicza, ministra obrony narodowej, który wyraził solidarność z narodem francuskim z uwagi na to, że "też byliśmy celem ataków terrorystycznych".


- Jeżeli urzędujący minister obrony narodowej mówi, że po zamachu terrorystycznym w Paryżu jesteśmy bliscy Francji i Francuzów, bo sami przeżyliśmy podobną rzecz kilka lat temu, a myśli i mówi o katastrofie smoleńskiej, to znaczy, że zaczyna to być ministerialnie, rządowo narzucana wersja, że jednak to był zamach. 
A to, zdaniem Grzegorza Schetyny, pokazuje, że PiS uznało, że wszystko jest już wiadome. - To źle wróży całej relacji, która będzie katastrofy dotyczyć - podkreślił były szef MSZ.

 

Wyjaśnić odwołanie ambasadora

 

Schetyna powiedział, ze wyjaśniania wymaga sprawa skrócenia kadencji ambasadora Polski w Hiszpanii Tomasza Arabskiego. Zdaniem Schetyny "wytłumaczyć i opisać" tę sprawę powinien szef MSA Witold Waszczykowski. O skróceniu kadencji Arabskiego oraz wstrzymaniu wyjazdu byłego rzecznika MSZ Marcina Wojciechowskiego na placówkę w Kijowie poinformował Waszczykowski.

 

PAP