- Zostaliśmy zawiadomieni przez dyrekcję szkoły o ujawnionej kradzieży większej ilości książek z biblioteki o wartości przekraczającej kilka tysięcy złotych. Rzeczy te zginęły w okresie trzech tygodni listopada, gdy w bibliotece odbywała się inwentaryzacja - mówi w rozmowie z polsatnews.pl podinsp. Marek Korzonek z krakowskiej policji. Sprawcę wykryto dzięki zapisom z monitoringu. Złodziejem okazał się... szkolny pedagog.

 

Kradzież ułatwił mężczyźnie fakt, że był on członkiem komisji inwentaryzacyjnej, nikt więc go specjalnie nie pilnował. - W swoim gabinecie w szkole, mężczyzna trzymał kilka z zawłaszczonych książek. Gdy przeszukaliśmy jego mieszkanie, znaleźliśmy w nim blisko 250 pozycji. Na dodatek pedagog miał marihuanę i dopalacz o nazwie "Tajfun" - mówi Korzonek.

 

Mężczyźnie przedstawiono zarzuty kradzieży oraz posiadania środków odurzających. Przyznał się i złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Szkoła na razie dała mu szansę poprawy. Mężczyzna cały czas pracuje.