- Musieliśmy rozwiązać mnóstwo problemów dotyczących sprzętu i wyniesienia urządzeń w kosmos. Potem dołączyli Amerykanie, później się wycofali, ale nawiązaliśmy współpracę z Rosjanami. Wreszcie to nasze dziecko jest gotowe - tłumaczy BBC członek projektu Vincenzo Georgio.

 

Misja na europejską skalę

 

Projekt ExoMars prowadzą Europejska Agencja Kosmiczna i Agencja Kosmiczna Federacji Rosyjskiej - Roskosmos. Zaangażowani są w niego naukowcy z całej Europy, a ich celem jest poszukiwanie biologicznych śladów życia na Marsie.

 

W pierwszym etapie misji zaplanowanym na 2016 rok rosyjska rakieta Proton wyniesie w stronę Czerwonej Planety lądownik Schiaparelli EDM. Będzie on badał warunki meteorologiczne panujące na Marsie. Później w kosmosie znajdzie się także sztuczny satelita ExoMars Trace Gas Orbiter. Jego celem będzie określenie ilości gazów śladowych wydobywających się spod powierzchni planety.

 

Polacy uczestniczyli w przygotowaniu kamery CaSSIS. Na początku przyszłego roku zostanie ona umieszczona w satelicie i pomoże sfotografować powierzchnię planety na obszarach, z których mogą wydobywać się śladowe ilości gazów.

 

Drugi etap misji przewidziany na 2018 rok obejmie badania dwóch łazików (jeden przygotowany przez ESA, drugi przez Roskosmos). Łazik ESA będzie ważyć 180 kg i będzie przebywać na Czerwonej Planecie przez sześć miesięcy. Jego unikatową możliwością będzie wykonywanie odwiertów do głębokości 2 metrów. Będzie posiadać też mikroskop. Dodatkową umiejętnością będzie pieczętowanie i zachowywanie próbek z odwiertów.

 

IAR, PAP, polsatnews.pl