Aplikacja sama wybierze stację pomiarową, która znajduje się najbliżej użytkownika. Będzie można też sprawdzić dane z pozostałych, interesujących nas stacji. Informacje o poziomie zanieczyszczeń będą co godzinę aktualizowane.

 

Wyniki pomiarów będą prezentowane w postaci indeksu opisującego jakość powietrza w sześciostopniowej skali, od bardzo dobrej jakości, do bardzo złej. Przy skali będą dodatkowe informacje, jak zanieczyszczenia wpływają na nasze zdrowie. Przykładowo, przy ocenie "dostatecznej" oznaczać to będzie, że długie przebywanie na otwartym powietrzu połączone z wysiłkiem fizycznym może mieć negatywne skutki dla zdrowia. Przy takiej ocenie pojawi się zalecenie, by rozważyć zmniejszenie lub rozłożenie w czasie aktywności na powietrzu wymagającej długotrwałego lub wzmożonego wysiłku.

 

Indeks uwzględniał będzie stężenia wszystkich siedmiu zanieczyszczeń automatycznie. Dane dla poszczególnych zanieczyszczeń wchodzących w skład indeksu będzie można sprawdzić oddzielnie. Są to m.in. pyły zanieczyszczone PM10 i PM2,5, dwutlenek siarki, dwutlenek azotu, tlenek węgla, benzen czy ozon.

 

Ponad 40 tys. osób umiera na choroby spowodowane zanieczyszczeniami środowiska

 

Aleksandra Malarz z resortu środowiska przypomniała, że 88 proc. zanieczyszczeń powietrza pochodzi z gospodarstw domowych, 6 proc. to transport, a ok. 2 proc. stanowią zanieczyszczenia z przemysłu.

 

- Dramatem w Polsce jest to, że co roku ponad 40 tys. osób umiera na choroby związane ze skutkami zanieczyszczonego powietrza (…) Jeżeli uświadomimy sobie, że źle funkcjonujący piec opalany dodatkowo niskiej jakości paliwem, albo odpadami emituje tyle szkodliwych substancji co 3,5 mln papierosów dziennie, to warto zainteresować się jak szybko i najtaniej wymienić swoje źródło ogrzewania w domu - powiedziała.

 

Od lat Polacy, obok Bułgarów, oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w UE. Problemem jest tzw. niska emisja, czyli zanieczyszczenia pochodzące głównie z przydomowych kotłowni. Za niską emisję odpowiadają też zanieczyszczenia pochodzące z transportu, choć są one szczególnie uciążliwe w dużych miastach.

 

Najgorzej jest w Małopolsce i na Śląsku gdzie limity stężeń zanieczyszczeń są przekraczane przez kilkadziesiąt dni w roku. Za niechlubną stolicę polskiego smogu uważa się Kraków, gdzie stężenia są przekraczane przez prawie połowę roku. W czołówce znajdują się ponadto takie miasta jak Zabrze, Gliwice, Katowice, czy Nowy Sącz. Problemem zanieczyszczeń pyłami PM10, PM2,5 czy benzo(a)pirenu są także dotknięte miejscowości turystyczne i uzdrowiskowe jak Zakopane czy Szczyrk.

 

PAP