Według agencyjnych doniesień, decyzja w sprawie wysłaniu militarnej pomocy dla Francji jest przesądzona. Kanclerz Angela Merkel miała o tym rozmawiać na spotkaniu z ministrami. Jej zdaniem planowany udział  Bundeswehry w operacji przeciwko Państwu Islamskiemu to decyzja niezbędna w walce z terroryzmem. Zaakcentowała, że nie wolno biernie patrzeć na umacnianie się Państwa Islamskiego. Za niezbędną uznała rozsądną równowagę między operacją militarną i politycznym procesem mającym na celu rozwiązanie syryjskiego kryzysu.  

 

Debada Bundestagu w przyszłym tygodniu

 

Debata w Bundestagu na temat udziału Niemiec w operacji wojskowej przeciwko Państwu Islamskiemu ma się zacząć w przyszłym tygodniu, ale  nie wiadomo jeszcze, czy parlament poprze tą decyzję.  Minister obrony Ursula von der Leyen jest przekonana, że Państwo Islamskie można pokonać militarnie.  Jak mówi, walka będzie wprawdzie trwała dłuższy czas, ale nie ma powodu, by dać się zastraszyć. Wskazała, że Państwo Islamskie poniosło ostatnio w Iraku i w Syrii dotkliwe porażki.

 

Po serii ataków w Paryżu Merkel obiecała Francji wszelkie wsparcie w walce z terrorystami. Dzięki samolotom cysternom myśliwce walczącej z Państwem Islamskim koalicji, będą mogły znacznie dłużej przebywać w powietrzu. Myśliwce Tornado, które Niemcy chcą wysłać do Syrii, będą w wersji rozpoznawczej. W przypadku rozpoznania satelitarnego w grę może wchodzić także rozpoznawanie celów. Ponadto ze 100 do 150 ma zostać zwiększona liczba żołnierzy Bundeswehry prowadzących szkolenia kurdyjskich bojowników w Iraku.

 

PAP