- Pazdan ma zapalenie oskrzeli. Z kolei Dusan wczoraj uczestniczył w treningu, ale jego noga nie jest jeszcze gotowa do pełnych obciążeń. Podobnie wygląda sprawa z Rzeźniczakiem, który również nie jest gotowy do gry - powiedział szkoleniowiec.


Legia Warszawa w dotychczasowych meczach fazy grupowej Ligi Europejskiej zdobyła tylko jeden punkt i zajmuje ostatnie miejsce w grupie D.  Szanse na awans ma już więc tylko matematyczne.  Mimo to Czerczesow zapowiada walkę o trzy punkty.


- Mam taką filozofię, że dopóki nie przegramy, mamy szanse. Natomiast dopóki nie wygramy, to rywal ma szanse. Znamy mocne strony duńskiego zespołu i wiemy, że należą do nich stałe fragmenty gry. Spróbujemy temu zapobiec, bo analizujemy ich grę - powiedział Czerczesow na środowej konferencji prasowej.


Tajemnice treningowe Czerczesowa
 

Odkąd Czerczesow objął stołeczny klub, zespół sporadycznie pozwala obserwować treningi przedstawicielom mediów.
 

- W rosyjskiej telewizji jest program, w którym śledzeni są mieszkańcy domu i można ich cały czas oglądać. Trening to coś innego. To może dekoncentrować piłkarzy. Zastanowimy się jednak nad zmianami w przyszłym roku - dodał Rosjanin.


Ze swojej kiepskiej sytuacji zdają sobie sprawę piłkarze Legii, którzy w ostatniej kolejce fazy grupowej zagrają na wyjeździe z pewnym awansu SSC Napoli.


- Wszyscy wiemy jaką mamy sytuację. Jednak będziemy walczyć, dopóki mamy minimalne szanse. Rozmawiałem z Markiem Hamsikiem na temat spotkania w Neapolu. Zapewne zagrają z nami rezerwowym składem, bo po zapewnieniu awansu, trener będzie chciał dać odpocząć swoim podstawowym graczom - ocenił Słowak Ondrej Duda.
 

Początek meczu Legia Warszawa - FC Midtjylland w czwartek o godz. 21.05

 

PAP