Także lata 2011-2015 będą najcieplejszym okresem pięcioletnim - poinformowała w środę WMO w Genewie.


Zdaniem ekspertów, przyczyną jest zarówno powodowana przez człowieka zmiana klimatu, jak i El Nino (pojawiający się co kilka lat ciepły prąd morski we wschodniej części strefy równikowej Pacyfiku), który obecnie jest szczególnie intensywny.


El Nino odpowiada za klęski ekologiczne w różnych regionach międzyzwrotnikowych. Może powodować susze w Australii, różnych regionach Afryki, Azji Południowo-Wschodniej i Indii, a jednocześnie sprowadzać deszcze na inne obszary ziemskiego globu.


- To są złe wiadomości dla planety - powiedział dyrektor generalny WMO Michel Jarraud. Wskazał na El Nino oraz zwrócił uwagę, że koncentracja gazów cieplarnianych w atmosferze rośnie nieprzerwanie od 30 lat. Na całym świecie obserwowane są ekstremalne zjawiska pogodowe, m.in. szczególnie ulewne deszcze na niektórych obszarach Ameryki Południowej, w Afryce Północnej i w Chinach.


Emisję gazów cieplarnianych, które powodują zmianę klimatu, można kontrolować - podkreślił szef WMO, wskazując, że ludzkość dysponuje niezbędną do tego wiedzą.


W przyszłym tygodniu na szczycie klimatycznym w Paryżu światowi przywódcy mają omawiać plany ograniczenia emisji gazów cieplarnianych i zapobieżenia wzrostowi średniej temperatury na świecie o ponad 2 stopnie powyżej epoki preindustrialnej.


PAP