W czasie imprezy z 14 na 15 października tego roku, na terenie Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy zginęły dwie osoby, a kilkanaście odniosło obrażenia. W wąskim łączniku między dwoma budynkami wybuchła panika, studenci tratowali się wzajemnie.

 

Zdaniem śledczych, to przewodnicząca samorządu studentów, Ewa Ż., jako organizator imprezy masowej, powinna zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom zabawy. Jak poinformował zastępca prokuratora rejonowego Adam Lis, Ewie Ż. przedstawiono zarzuty sprowadzenia niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia wielu osób, zorganizowania imprezy masowej bez zezwolenia i sprzedaży alkoholu bez pozwolenia. Studentce grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

 

Ewa Ż. nie przyznała się do większości postawianych zarzutów i odmówiła składania wyjaśnień, z wyjątkiem przyznania, że nie dopełniła obowiązku dotyczącego sprzedaży alkoholu bez pozwolenia.

 

Dziś Senat uczelni zajmie się  wnioskiem o odwołanie rektora. Z wnioskiem wystąpiła poprzednia minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Lena Kolarska-Bobińska. Niezależnie od stanowiska senatu, sprawą zajmie się jeszcze kolegium elektorów, które wybierało rektora i może go odwołać.

 

Polsatnews.pl