- Pani Beata Szydło i premier Morawiecki w ostatnim wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powoli, raczkiem wycofują się z części ofert składanych w expose. Pojawiło się kryterium dochodowe przy przydzielaniu 500 zł na dziecko - zwrócił uwagę lider Nowoczesnej.

 

- To jest coś, o czym mówiliśmy w kampanii jak i później, że nie może być tak, że wszyscy dostają 500 zł na dziecko bez względu na to, czy są bogaci czy biedni. To chyba zupełnie inny przekaz niż ten, który był w kampanii wyborczej – dodał Ryszard Petru. Jego zdaniem kryterium dochodowe oznacza bowiem, że nie wszyscy dostaną obiecane dopłaty. Zauważył też, że deklarowane podniesienie kwoty wolnej od podatku miałoby być rozłożone w czasie.

 

Wystąpienie premier Beaty Szydło po pierwszym posiedzeniu rządu podobnie ocenił Tomasz Lenz z PO. Jak wskazał, szefowa rządu nie odpowiedziała na pytania dziennikarzy dotyczące realizacji głównych obietnic wyborczych.  - Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że 500 zł będzie w przypadku pierwszego dziecka obwarowane zasadą, że dochód na członka rodziny nie będzie mógł przekraczać 500 zł, a później zobaczymy i będzie to zależało od stanu finansów publicznych - stwierdził polityk PO.

 

- Widzimy, że PiS nie ma szuflad z przygotowanymi ustawami, nie ma przygotowanego programu działania i w tej chwili Beata Szydło - powiedzmy sobie szczerze - zaszydziła z Polaków - dodał poseł Platformy.

 

Zarzuty posłów opozycji odpierał szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Podkreślił, że nigdy nie było mowy, aby dodatek 500 zł miał być na każde dziecko. - Mowa była, że 500 zł miałoby być na każde drugie i następne dziecko we wszystkich rodzinach, a na pierwsze dziecko w rodzinach uboższych -stwierdził. - Z niczego się nie wycofujemy, wszystko podtrzymujemy - dodał.

 

Premier o programie 500+


- Program 500+ będzie realizowany w przyszłym roku. Już chcemy zabezpieczyć w związku z tym środki – zapewniła Beata Szydło po posiedzeniu rządu . Według jej zapowiedzi rodzice mają otrzymać 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko w rodzinie. W przypadku rodzin, których dochód na osobę nie przekroczy 800 zł miesięcznie (1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) świadczenie będzie przysługiwało również na pierwsze dziecko.
 
- To jest dobry temat do dyskusji - tak natomiast szefowa rządu odpowiedziała  na pytanie, czy 500 zł na drugie i kolejne dziecko dostaną także najbogatsi. Jak mówiła, choć rząd jest przygotowany na "realizację finansową" projektu w obecnym założeniu, to jest ciekawa innych propozycji.
 
Premier zaznaczyła jednak, że "sama wielokrotnie spotykała się z takimi uwagami osób, które właśnie mają te wyższe wynagrodzenia, które twierdzą, że warto się zastanowić, czy np. powyżej pewnego poziomu dochodów może trzeba zrezygnować z realizacji tego programu".
 
PAP