Według Stoltenberga wszystkie informacje wskazują na to, że rosyjski myśliwiec naruszył dzisiaj turecką przestrzeń powietrzną. Sekretarz NATO powiedział też, że doszlo do rozmów pomiędzy Moskwą i Ankarą. Wezwał oba kraje to kontynuowania dialogu, w celu uniknięcia podobnych incydentów w przyszłości. Dodał, że większość rosyjskich ataków w Syrii miała miejsce na terenach, które nie są pod kontrolą Państwa Islamskiego (IS).


To właśnie IS jest zdaniem Stoltenberga powszechnym złem, z którym należy walczyć – i to powinno jego zdaniem kierować poczynaniami Rosji.


Dodał, że póki co nie doszło do bezpośredniego kontaktu pomiędzy NATO, a Rosją w sprawie dzisiejszego incydentu.

 

Stoltenberg przypomniał, że już wcześniej wyrażał obawy przed konsekwencjami działań militarnych Rosji w pobliżu granicy NATO. Jego zdaniem incydent potwierdza, że konieczne są uzgodnienia, które pozwolą na zapobieganie takim sytuacjom w przyszłości. Według niego Sojusz prowadzi obecnie dyskusje, jak poprawić przejrzystość działań.

 

Podkreślił też, że NATO "jest solidarne z Turcją i wspiera jej integralność terytorialną".

 

O zwołanie we wtorek pilnych konsultacji Rady Północnoatlantyckiej w związku z zestrzeleniem rosyjskiego samolotu zwróciła się Turcja. Jej myśliwce zestrzeliły we wtorek rano rosyjski samolot wojskowy przy granicy z Syrią. Władze w Ankarze twierdzą, że był on wielokrotnie ostrzegany, iż narusza przestrzeń powietrzną Turcji. Tureckie wojsko poinformowało, że taki komunikat przekazywany był 10 razy w ciągu pięciu minut.

 

Reuters, PAP