Zdaniem Komorowskiego, do tej pory Rosja nadużywała swobody działania i stwarzała przekonanie, że z nią "trzeba postępować niesłychanie ostrożnie, bo nie wiadomo, jak się zrewanżuje". - I teraz kosa trafiła na kamień - powiedział były prezydent.

 

Gość Polsat News  wyraził nadzieję, że obecny "kryzys będzie wystarczającą presją, by przynajmniej doprowadzić do koordynacji albo systemu wzajemnego ostrzegania się, jak działają siły zbrojne poszczególnych krajów w tym zapalnym regionie". - Być może to będzie w interesie wszystkich, by tego rodzajów incydentów unikać na przyszłość. To by było korzystne - ocenił.


Tureckie samoloty wielozadaniowe F16 zestrzeliły we wtorek rosyjski Su-24, który naruszył przestrzeń powietrzną kraju - poinformowało tureckie wojsko. W komunikacie podkreślono, że pilot został 10 razy ostrzeżony, że wleciał w przestrzeń turecką. Zestrzelony wojskowy samolot rozbił się niedaleko granicy z Syrią. Zanim spadł katapultowało się z niego dwóch pilotów.

 

Rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło, że uważa działania tureckich sił powietrznych wobec rosyjskiego bombowca za akt nieprzyjacielski, i wezwało tureckiego charge d'affaires.

 

Zobacz cały program:

 

 

Wszystkie odcinki programu można zobaczyć tutaj.