- To jest kuriozum, że Trybunał Konstytucyjny będzie decydował o konstytucyjności ustawy, nad którą sam pracował – podkreślił polityk Zjednoczonej Prawicy. – Musieliśmy bardzo szybko naprawić błędy Platformy. Nie dało się tego zrobić inaczej niż poprzez zmianę ustawy, która była niekonstytucyjna – dodał. Adam Bielan zaznaczył, że bardzo szybkie tempo procedowania nowelizacji ustawy wynikało z tego, że była to sprawa niezwykle pilna. – Trybunał Konstytucyjny nie może funkcjonować bez pięciu członków – zaznaczył. Pośpiech wynikał także z faktu, że prezydent wyjeżdżał na "tygodniową misję do Chin i musiał podpisać tę ustawę wcześniej."


"Będziemy się domagać gwarancji pełni bezpieczeństwa"


Adam Bielan odniósł się także do kwestii przyjęcia przez Polskę uchodźców zgodnie z zaakceptownymi we wrześniu ustaleniami. – Zawsze byliśmy krytyczni wobec tego, co na wrześniowym szczycie Unii Europejskiej zrobiła Ewa Kopacz, która zdradziła naszych sojuszników z Grupy Wyszehradzkiej – powiedział wicemarszałek Senatu. – Nie zablokowała niekorzystnych decyzji, nie tylko dla nas, ale dla całego regionu – dodał.  Zaznaczył jednak, że istnieje ciągłość polskiego państwa, przez którą nowy premier musi respektować to, co podpisał na arenie międzynarodowej jego poprzednik, w związku z czym decyzje podjęte przez premier Kopacz obowiązują Polskę. Jednocześnie dodał, że zamachy w Paryżu zmieniły ocenę sytuacji, a rząd będzie się domagał gwarancji pełni bezpieczeństwa, której teraz, według Bielana, nie ma.

 

 

"Donald Tusk spłaca dług wdzięczności wobec Angeli Merkel"


- Ewa Kopacz zrobiła to, co powiedział jej Donald Tusk, a Donald Tusk zrobił to, co powiedziała mu Angela Merkel. To jest dla każdego, kto obserwuje scenę europejską oczywiste – mówił Bielan. – Donald Tusk zawdzięcza swoje stanowisko Angeli Merkel i musi spłacać dług wdzięczności wobec niej – zaznaczył. Porównał tę sytuację do przypadku Ewy Kopacz, która jego zdaniem "wszystko, co osiągnęła w polityce krajowej zawdzięczała Donaldowi Tuskowi", przez co jej decyzja na wrześniowym szczycie była niekorzystna.


"Życzyłbym sobie, żeby wybory w Platformie zakończyły się jak najszybciej"


Wicemarszałek Senatu dodał, że chciałby, żeby Platforma jak najszybciej rozstrzygnęła problem przywództwa, żeby rząd miał konkretnego partnera z opozycji do rozmowy na temat istotnych spraw dla Polski. Zapytany o to, który z kandydatów Grzegorz Schetyna, czy Tomasz Siemoniak byłby lepszym partnerem do takich rozmów odpowiedział: – Ze wszystkich marszałków zgłaszanych przez Platformę w ciągu dwóch kadencji to Grzegorz Schetyna był najmniej wrogi wobec opozycji i najbardziej konstruktywny we współpracy – wyjaśnił.