Dziesięć dni po zamachach w stolicy Francji, w których zginęło 130 osób na paryskim przedmieściu Montrogue śmieciarze znaleźli w koszu na śmieci pas przypominający tzw. pas szahida. Pas, który po założeniu może słuzyć do zamachów samobójczych, wypełniony był materiałami wybuchowymi, ale bez detonatora. Francuska policja poinformowała, że były to takiego samego rodzaju materiały jak użyte przed 10 dniami  w zamachach w stolicy Francji. Poza materiałami wybuchowymi znajdowały się w nim także metalowe elementy, m.in. śruby.

 

Według źródła zbliżonego do śledztwa, niedaleko Montrouge, w sąsiedniej gminie Chatillon, namierzono telefon komórkowy Salaha Abdeslama. Jest to główny podejrzany o organizację zamachów w Paryżu, którego od 10 dni szuka francuska i belgijska policja. Agencja AFP poinformowała, że 26-letni obywatel Francji zamieszkały w Belgii, może być jedynym żyjącym bezpośrednim autorem zamachów w Paryżu. Zdaniem agencji przy organizacji zamachów mógł odgrywać rolę co najmniej logistyka.

 

PAP