Protestujący twierdzą, że dyrektorka "zarzuca nauczycieli ciągłą pracą, dokumentami i licznymi kilkugodzinnymi radami pedagogicznymi".

 

- Działania pani dyrektor destabilizują pracę całej placówki. Nagminnie odchodzą ze szkoły nauczyciele, także tacy, którzy pracowali w niej po kilkanaście lat. Uczniowe zamiast przygotowywać się do matur i uczyć, żyją w strachu, że za chwilę odejdzie kolejny nauczyciel. Jestem mamą uczennicy klasy maturalnej i niepokoi mnie to, co się dzieje - powiedziała Agnieszka Ożyńska.

 

Dyrektor: zapraszam młodzież na spotkanie

 

- Sytuacja jest napięta od kilku miesięcy. Jest konflikt pomiędzy częścią nauczycieli i dyrekcją, a pozostałą częścią nauczycieli - wyjaśnia dyrektor Małgorzata Mroczkowska. - Staram się zrobić wszystko, żeby tę sprawę rozwiązać. W tej chwili decyzje należą do biura edukacji i prezydenta miasta Warszawy - poinformowała.

 

- Chciałabym żebyśmy odbyli jeszcze jakieś rozmowy. Zapraszam młodzież na spotkanie jeśli mają jakieś postulaty, bo nigdy się do mnie z tym nie zgłosili. Mam nadzieję, że uda się sprawę rozwiązać jak najkorzystniej dla uczniów - podsumowała.

 

 

 

Minister: dziś decyzje

 

Na miejscu pojawiła się minister edukacji Anna Zalewska, która po rozmowie z dyrektor Mroczkowską wydała krótkie oświadczenie. - Sytuacja nie może tak wyglądać. Myślę, że już dziś około godziny 15.00 pani dyrektor będzie mogła w sposób odpowiedzialny poinformować jakie są decyzje - powiedziała dziennikarzom.

 

 

 

Polsat News