Prezydent zaznaczył, że ogromną zaletą Polski jest stabilność gospodarcza i polityczna. - Ostatnie wybory wyłoniły rząd, który ma trwałą większość w parlamencie i zamierza wcielać w życie ambitne plany gospodarcze związane m.in. z inwestycjami infrastrukturalnymi - powiedział Duda. - Liczymy na większe zaangażowanie chińskiego biznesu w projekty realizowane w naszym kraju - dodał.


Duda podjął temat koncepcji lądowego i morskiego nowego Jedwabnego Szlaku, zakładającego utworzenie sieci korytarzy transportowych, które połączyłyby Chiny z krajami Unii Europejskiej. Zaznaczył, że projekt "Jednego Pasa, Jednej Drogi" to wielka szansa dla rozwoju Chin, Azji i Europy, w tym Polski. - Polskie władze i przedsiębiorstwa są bardzo zainteresowane inwestycjami planowanymi w ramach tego ambitnego projektu. Polska może odegrać w nim kluczową rolę dzięki swemu położeniu geograficznemu, dzięki doświadczonym biznesom z różnych branż - powiedział prezydent.

 

Polska centrum logistycznym dla przyszłych inwestycji chińskich

 

Na późniejszej konferencji prasowej Duda podkreślił, że akcesja Polski do Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych to krok w kierunku idei "Jednego Pasa, Jednego Szlaku". – Chcemy być poważnym partnerem w tym ogromnym przedsięwzięciu. Być poważnym partnerem, czyli być swoistymi wrotami Chin do Europy – powiedział. Dodał, że chce, aby szlak przebiegał przez Polskę i by nasz kraj stał się centrum logistycznym dla przyszłych inwestycji chińskich.

 

Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych to nowa chińska inicjatywa, która ma być alternatywą dla międzynarodowych instytucji finansowych zdominowanych przez USA, jak Bank Światowy, czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy, oraz motorem inwestycji infrastrukturalnych i rozwoju gospodarczego Chin. Kapitał założycielski banku ma wynieść 100 mld dolarów, a największymi udziałowcami będą: Chiny (ok. 30 proc. udziałów), Indie (7,5 proc. udziałów) oraz Rosja (5,9 proc. udziałów). Siła głosu każdego państwa członkowskiego ma być uzależniona od jego wkładu.

 

Jak informował wcześniej resort finansów, w przypadku przystąpienia do AIIB udział Polski wynosiłby 831,8 mln dolarów (0,83 proc. całego kapitału Banku).

 

Chęć uzyskania członkostwa w AIIB zgłosiło 57 państw, a spośród krajów członkowskich UE umowę podpisały: Austria, Finlandia, Francja, Niemcy, Włochy, Luksemburg, Malta, Holandia, Portugalia, Hiszpania, Szwecja oraz Wielka Brytania. Decyzji o przystąpieniu do AIIB nie podjęły: USA, Kanada, Japonia.

 

Według prezydenta stosunki Polski z Chinami jeszcze nigdy nie były tak dobre jak obecnie. - Jestem przekonany, że już niedługo prezesi chińskich spółek, chcąc zainwestować w Europie, najpierw pomyślą o Polsce. Że w chińskich domach dzieci będą jadły na drugie śniadanie polskie jabłka; że polscy studenci będą dumni z dyplomów uzyskanych w Pekinie czy Wuhan - powiedział prezydent.

 

Podczas czterodniowej wizyty w Chinach prezydent weźmie udział w forum gospodarczym państw Europy Środkowo-Wschodniej i Chin „16+1” w Suzhou i spotka się z najwyższymi przedstawicielami władz Państwa Środka: w Suzhou z premierem Li Keqiangiem, a w Pekinie z prezydentem Xi Jinpingiem oraz przewodniczącym parlamentu chińskiego Zhang Dejiangiem. W programie jest także m.in. spotkanie z Polakami mieszkającymi w Chinach.

 

PAP