Badanie "spójności społecznej" wykazało, że najwyżej cenioną wartością wśród badanych okazało się zdrowie, które ma duże lub bardzo duże znaczenie dla 98,7 proc. ankietowanych. Z kolei największe zaufanie budziły instytucje ratujące życie i zdrowie: straż pożarna (93,5 proc.) i pogotowie ratunkowe (84,1 proc.).

 

Najmniejsze zaufanie badani przez GUS okazali parlamentowi, któremu mniej lub bardziej zdecydowanie ufał tylko co czwarty ankietowany. Drugie miejsce w rankingu nieufności zajął rząd (27,3 proc. ufających i 25,9 proc. zdecydowanie nieufających). Niechlubne podium uzupełniły sądy, którym nie ufa aż 35,4 proc.  społeczeństwa.

 

Stereotyp nieufnego Polaka przełamany?

 

GUS pytał też respondentów o zaufanie do ludzi. Okazuje się, że ok. 78 proc. badanych ufa innym. Brak zaufania wyraziła niemal co siódma osoba - ok. 15 proc. Najbardziej ufamy najbliższym: rodzicom, dzieciom, małżonkom (98 proc. wskazań) oraz znajomym i przyjaciołom (93 proc.).

 

Ufamy też kolegom z pracy i sąsiadom. Z badania wynika, że zaufanie do współpracowników deklarowało więcej niż osiem na dziesięć osób pracujących, natomiast do sąsiadów - siedem na dziesięć. Dosyć wysoki poziom zaufania w relacjach międzyludzkich odnosi się przede wszystkim do osób z najbliższego otoczenia, które znamy i z którymi generalnie pozostajemy w kontakcie.

 

Badanie zrealizowano w pierwszej połowie 2015 r. Wzięło w nim udział 14 tys. osób w wieku 16 lat i więcej.

 


PAP