Przedstawiciele przewoźnika tłumaczą pasażerom, że w Polsce nie ma podwyższonego stanu zagrożenia terrorystycznego.

 

Jednak pasażerka zwraca uwagę, że podczas wejścia na prom z Gdyni do Karlskrony w Szwecji skontrolowano tylko bilet. - Nie było kontroli bagażu, nikt nie sprawdził mojego dowodu tożsamości, ani też nie musiałam przejść przez żadną bramką, która wykrywa metal - powiedziała Wydarzeniom Polsat News Patrycja Idziak, pasażerka promu.

 

- W tej chwili jest poziom "jeden" czyli brak zagrożenia. To nie my, jako przewoźnik, ustalamy te poziomy. Poziom "jeden" oznacza, że kontroli bagaży nie ma - powiedziała Agnieszka Zembrzycka ze Stena Line Polska.

 

Zaostrzenie kontroli mogłoby nastapić dopiero po podniesieniu poziomu zagrożenia.

 

Polsat News