Decyzja zapadła w odpowiedzi na apel prezydenta Petra Poroszenki. W przesłanym tego dnia liście do premiera szef państwa zaproponował utworzenie grupy roboczej, której zadaniem będzie analiza następstw całkowitego wstrzymania ruchu samochodów ciężarowych i towarowego ruchu kolejowego między Ukrainą a Krymem, a także wstrzymania handlu z półwyspem.


Poroszenko wskazał, że jego propozycja to wynik działań, podejmowanych przez obecne władze Krymu wobec aktywistów tatarskich i ukraińskich, którzy pozostają na półwyspie. Przypomniał, że na Krymie toczą się śledztwa przeciwko organizatorom prowadzonej przez Tatarów blokady żywnościowej zajętego przez Rosję terytorium.


Powstanie lista zakazanych towarów


Premier Arsenij Jaceniuk na specjalnie zwołanym posiedzeniu rządu polecił przygotowanie projektu rozporządzenia ws. połączeń transportowych oraz nakazał opracowanie konkretnej listy towarów, których nie będzie można sprzedawać na Krym. Ma w tym uczestniczyć Medżlis, czyli samorząd krymskich Tatarów, który po aneksji Krymu działa na terytorium Ukrainy.


Szef rządu ukraińskiego ostrzegł także w poniedziałek, że w razie ogłoszenia przez Moskwę embarga żywnościowego wobec Ukrainy władze w Kijowie podejmą takie same działania wobec Rosji.


- Rosyjskie groźby wprowadzenia embarga dla ukraińskich towarów od 1 stycznia będą oznaczały takie same kroki ze strony ukraińskich władz. Na każdą rosyjską decyzję o embargu przeciw Ukrainie odpowiedzią będzie embargo przeciwko Rosji - powiedział Jaceniuk.


W odwecie za wysadzenie trakcji energetycznych


W ostatnich dniach doszło do zaostrzenia sytuacji na granicy między Ukrainą a okupowanym Krymem. Nieznani sprawcy wysadzili cztery trakcje energetyczne w obwodzie chersońskim, które przesyłały prąd z ukraińskich elektrowni dla blisko 2 mln mieszkańców półwyspu.


Rosyjskie ministerstwo ds. sytuacji nadzwyczajnych ogłosiło na Krymie stan wyjątkowy do czasu pełnego przywrócenia dostaw energii elektrycznej. Szpitale i inne ważne obiekty zostały przełączone na zasilanie awaryjne. Media na Krymie piszą o ogromnych kolejkach do stacji benzynowych i sklepów, z których wykupywana jest żywność, agregaty prądotwórcze i świeczki. Na półwyspie zamknięto przedszkola i wstrzymano nauczanie w klasach początkowych. Są także problemy z dostawami wody.


PAP