Szef litewskiej policji Linas Pernavas podjął decyzję o wymianie automatów Kałasznikowa na broń innego typu po ostatnich skandalach.

 

Najpierw 17 listopada litewski policjant podczas patrolu przez przypadek postrzelił przechodnia.

 

Nastepnie dwa dni później zakutemu w kajdanki skazańcowi udało się wykraść Kałasznikowa policyjnej eskorcie podczas brawurowej ucieczki. Funkcjonariusze ścigali uciekiniera pięć godzin, zanim go pojmali. W operacji poszukiwania zbiega brało udział 3 tysiące policjantów.

 

Agencja Associated Press przypomina, że Kałasznikowy zostały ostatnio wydane policjantom na Litwie w związku z serią zamachów terrorystycznych w Paryżu. Agencja przypomina także, że po niefortunnych zdarzeniach z Kałasznikowami w piątek do dymisji podał się minister spraw wewnętrznych Saulius Skvernelis.