W ataku na hotel zginęło 21 osób, w tym dwóch napastników, którzy wysadzili się w powietrze. Siedem osób zostało rannych. Wśród ofiar śmiertelnych są cudzoziemcy, w tym trzej Chińczycy, Amerykanka i Rosjanie.

 

Według mieszkańców dzielnicy, w której znajduje się luksusowy hotel, noc przebiegła spokojnie, a przed budynkiem było wielu policjantów. Prezydent Keita wprowadził w mieście stan wyjątkowy na okres 10 dni.

 

Do ataku na hotel przyznała się ekstremistyczna organizacja Al-Murabitun, kierowana przez Mochtara Belmochtara. Ugrupowanie powstało w 2013 roku po opuszczeniu przez Belmochtara Al-Kaidy w Islamskim Maghrebie. Organizacja przekazała, że domaga się m.in. uwolnienia rebeliantów z malijskich więzień.

 

W operacji odbijania zakładników brały udział siły malijskie, wspierane przez specjalne jednostki francuskie i amerykańskie. Wsparcia akcji udzieliło ok. 40 członków antyterrorystycznego oddziału francuskiej żandarmerii (GIGN).

 

W chwili ataku w hotelu znajdowało się ok. 170 osób, w tym 140 gości.

 

PAP

 

Czytaj również:

 

W ataku na hotel w Mali zginęło 21 osób.

 

Atak na hotel w Mali: Zakładnicy odbici. Wzrosła liczba ofiar.