Rossielchoznadzor poinformował służby weterynaryjne Białorusi o konieczności wstrzymania dostaw z ośmiu białoruskich zakładów przetwórstwa ryb i 5 zakładów mleczarskich.


Łotewskie i estońskie ryby niezadowalające


Uzasadnił to tym, że inspekcje potwierdziły nielegalne wykorzystywanie przez białoruskich producentów surowców "z przedsiębiorstw państw trzecich, między innymi Łotwy i Estonii, wobec których od 4 czerwca b.r. obowiązuje czasowy zakaz (importu), wprowadzony przez Rossielchoznadzor w związku z niezadowalającymi wynikami inspekcji łotewskich i estońskich zakładów przetwórstwa ryb".


- Wyniki inspekcji potwierdziły także fakty wykorzystywania zabronionych do stosowania w hodowli zwierząt na terytorium Republiki preparatów weterynaryjnych. Nie przeprowadzono w należny sposób śledztw w sprawie stosowania tych preparatów, w związku z czym dopuszczano do wolnej sprzedaży kolejnej produkcji niebezpiecznej z punktu widzenia weterynaryjno-sanitarnego - oznajmił Rossielchoznadzor.


Zakazy zbiegają się w czasie z konfliktami między krajami


Stwierdzono także m.in. fałszowanie dokumentacji weterynaryjno-sanitarnej - podkreślono w komunikacie zamieszczonym na stronie Rossielchoznadzoru.


Niezależny tygodnik "Nasza Niwa" komentuje to następująco: "Jak wiadomo, Rosja wstrzymywała wcześniej dostawy białoruskiego nabiału, gruzińskiej wody mineralnej oraz mołdawskiego wina i owoców. Wszystkie te artykuły cechuje znakomita jakość, a zakazy zbiegały się w czasie z okresami politycznych konfliktów między tymi krajami".


Łukaszenka: chcemy samolotów, a nie baz lotniczych


Rzecznik rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow poinformował w piątek, że 26 listopada prezydenci obu państw, Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka, będą omawiać w Moskwie kwestię rozmieszczenia na Białorusi rosyjskiej bazy lotniczej. Tymczasem Łukaszenka powiedział w zeszłym miesiącu, że Białorusi są potrzebne samoloty, a nie bazy. Później także białoruski minister obrony Andrej Raukou oświadczył, że rozmieszczanie rosyjskiej bazy lotniczej na terytorium Białorusi na razie nie ma sensu.

 

PAP