Nexcel to pojedyncze ogniwo, w którym mieści się zbiornik na olej oraz jego filtr. Używana dziś metoda wymiany oleju wymaga rozgrzania silnika, a następnie spuszczenia oleju. Kolejna czynność, którą trzeba wykonać, to wymiana filtra. Wszystko to wymaga czasu. Według producenta, nowe rozwiązanie umożliwi wymianę oleju w 1/10 czasu potrzebnego do tego dzisiaj. Co więcej, będziemy mieli pewność, że dany olej pasuje do naszego silnika – wkłady będą dopasowane do konkretnych modeli samochodów.


Kolejną zaletą nowej metody ma być mniejsza emisja dwutlenku węgla przez silnik. W dodatku, Nexcel umożliwi prostszy recykling zużytego oleju - wystarczy przekazać całe ogniwo do odpowiedniej firmy.


- Właściwe serwisowanie samochodu obniża ryzyko awarii i w długim okresie koszty napraw. Do tego dochodzi pomijana często w Polsce kwestia ekologii. Nexcel usprawni proces recyklingu zużytego oleju. Kiedyś nawet w Polsce zaczniemy zwracać na to uwagę - komentuje Marek Wieruszewski, dziennikarz motoryzacyjny i twórca kanału marek_drives na YouTube.


Nowa technologia została przez producenta przetestowana w różnych silnikach - od zwykłych jednostek instalowanych w małych samochodach miejskich, po pracujące w ekstremalnych warunkach pojazdy wyścigowe. Oliwienie silnika działało bez zakłóceń nawet przy przeciążeniu równym 1,8G - twierdzi Castrol.


- Wierzymy, że to największy krok do przodu w historii technologii wymiany oleju w silniku spalinowym - powiedział Paul Waterman, szef Castrola.

 

Firma potwierdziła, że ma zamiar licencjonować Nexcel innym producentom oleju.


Zaprezentowany dziś Aston Martin, w którym zastosowano technologię Nexcel, to tzw. super samochód. Kosztujący ok. 10 mln złotych pojazd wyposażono w potężny, 12-cylindorwy silnik o pojemności 7 litrów i mocy 800 koni mechanicznych. Firma przygotowała tylko 24 egzemplarze Vulcana, którego nazwa nawiązuje do słynnego brytyjskiego myśliwca.