Aby przedłużyć szansę na awans do półfinału Matkowski i Zimonjić  musieli wygrać z trzecią parą rankingu deblowego w dwóch setach. Zaczęło się dobrze od wygranej w pierwszym secie, dzięki przełamaniu w ósmym gemie. Rywale co prawda obronili później dwie piłki setowe, ale przy trzeciej skapitulowali. W drugiej partii polsko-serbski duet odrobił straty (przegrywał 1:4) i doprowadził do remisu 5:5, ale końcówka należała już do przeciwników. Podobny przebieg miał rozstrzygający mecz super tie-break. Od stanu 6-6 punktowali już tylko Chorwat i Brazylijczyk. Spotkanie trwało godzinę i 21 minut.

 

Polsko-serbski debel nie powtórzył wyczynu Agnieszki Radwańskiej, która w turnieju WTA Finals w Singapurze awansowała do najlepszej czwórki z bilansem 1-2 w fazie grupowej, a potem triumfowała w całej imprezie.

 

Smutne rozstanie

 

Matkowski i Zimonjić zaczęli współpracę w marcu. Zanotowali razem kilka dobrych występów, ale nie wygrali żadnego turnieju. Impreza w Londynie była ich ostatnim wspólnym startem.

 

34-letni Polak po raz siódmy brał udział w kończącym sezon turnieju. We wszystkich poprzednich występach partnerował mu Mariusz Fyrstenberg. Ich najlepszym wynikiem jest finał z 2011 roku. Serb wystąpił w masters po raz ósmy. Dwukrotnie triumfował - razem z Kanadyjczykiem Danielem Nestorem (2008 i 2010).