Opowieść o przygodach niesfornego ośmiolatka, którego rodzina zapomina zabrać na świąteczny wyjazd i który musi bronić domu przed złodziejami towarzyszy nam już od 10 lat. Film stał się dla niektórych widzów równie ważną częścią wieczoru wigilijnego, jak opłatek, choinka, śledź, barszcz z uszkami i pasterka.

 

Przed pięcioma laty Polsat zamierzał zrezygnować z emisji filmu w święta. Wielu widzów nie mogło się z tym pogodzić. Powstało hasło "Polsat zabił święta". W internetowy protest zaangażowało się blisko 50 tysięcy osób. Do stacji przychodziły e-maile i listy z prośbami o emisję. Ramówkę zmieniono, a przed telewizorami zasiadło po raz kolejny kilka milionów widzów.

 

 

W tym roku Święta odbędą się normalnie. "Kevin sam w domu" w Polsacie, 24 grudnia o 20:05. Znacie? To oglądajcie!