"Na zapowiadanym na 2016 rok wprowadzeniu świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł na dziecko skorzysta 2,7 mln rodzin posiadających dzieci w wieku do 18 lat, co stanowi 62 proc. wszystkich rodzin z dziećmi. Połączenie wprowadzenia świadczenia z podniesieniem kwoty wolnej od podatku oznaczać będzie poprawę sytuacji materialnej 95 proc. gospodarstw domowych" - napisano w analizie.

 

Zgodnie z zapowiedziami premier autorzy opracowania przyjęli, że rodzice otrzymają 500 zł miesięcznie na każde drugie i kolejne dziecko w rodzinie. W przypadku rodzin, których dochód na osobę nie przekroczy 800 zł miesięcznie (1200 zł w przypadku rodzin z dzieckiem niepełnosprawnym) świadczenie będzie przysługiwało również na pierwsze dziecko.

 

Centrum policzyło, że na tym rozwiązaniu skorzysta 820 tys. rodzin z jednym dzieckiem, 1 mln 420 tys. rodzin z dwójką dzieci i 430 tys. rodzin z trójką lub większą liczbą dzieci w wieku do 18 lat. Jednocześnie 1 mln 630 tys. rodzin z jednym dzieckiem nie otrzyma świadczenia, bo nie spełni kryterium dochodowego. Natomiast w przypadku 820 tys. rodzin z dwójką dzieci i 130 tys. rodzin z trójką i większą liczbą dzieci świadczenie wypłacane będzie tylko na drugie i kolejne dziecko, bo ich dochód także przekroczy dopuszczalną wysokość.

 

"Nie wiadomo, skąd pieniądze"  

 

Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że zabrakło zapowiedzi nowych sposobów sfinansowania tych wydatków. - Exposé premier Szydło potwierdziło przedwyborcze zapowiedzi PiS w odniesieniu do polityki podatkowo-świadczeniowej, choć jednocześnie nie rozwiało wątpliwości dotyczących możliwości sfinansowania planowanych reform - ocenił dyrektor CenEA dr Michał Myck.

  

W debacie po expose premier zapowiedziała, że program 500 zł na dziecko to projekt priorytetowy, który będzie przyjmowany w trybie pilnym, by możliwe było udzielenie wsparcia rodzinom już w pierwszym kwartale 2016 roku. Wyjaśniła, że finansowanie programu zostanie zapewnione m.in. poprzez opodatkowanie sektora bankowego i podatku od hipermarketów. Dodatkowym źródłem finansowania ma być zwiększona ściągalność podatków.

 

PAP