Nowelizacja wejdzie w życie po 14 dniach od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

 

8 października poprzedni Sejm wybrał pięciu nowych sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasa w tym roku (przeciw czemu było PiS). Trzej sędziowie - wybrani w miejsce tych, których kadencja wygasła 6 listopada, czyli w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu - nie zostali dotychczas zaprzysiężeni przez prezydenta Andrzeja Dudę. 2 i 8 grudnia wygasa kadencja dwojga następnych sędziów.

 

Według nowelizacji w przypadku sędziów Trybunału, których kadencja upływa w 2015 r., termin na zgłaszanie kandydatów na ich następców wynosi 7 dni od wejścia tego przepisu w życie. Oznacza to nowy wybór pięciu sędziów.

 

"Cel polityczny wygrał z prawem"

 

Opozycja nie zostawiła suchej nitki na działaniach PiS, które błyskawicznie przeprowadziło ustawę przez Sejm i Senat.

 

Cel polityczny wygrał z prawem - tak opozycja komentowała głosowanie w Senacie ws. ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Nowelizacja autorstwa PiS została przyjęta bez poprawek.

 

- Byliśmy przeciwni tym zmianom i jeżeli te zmiany będą dalej prowadzone,  też będziemy się temu sprzeciwiać. Niestety nasze argumenty w dyskusji nie wpłynęły na zmianę stosunku PiS w Senacie. Głosował blokiem. I wiem, że za chwilę prezydent otrzyma tę ustawę do podpisu i dziś w godzinach porannych ją podpisze - mówił po głosowaniu Bogdan Borusewicz z PO. Marek Borowski wypowiadał się bardziej ostro. - Cel polityczny przyświecał autorom, w sposób oczywisty. Przejęcie TK, skolonizowanie go, a jeśli tak to po co? Prawdopodobnie dlatego, że PiS zamierza przyjmować ustawy o których wie, że będą sprzeczne z konstytucją - stwierdził po głosowaniu senator niezrzeszony Marek Borowski. Opozycja mówi o zamachu PiS na Trybunał Konstytucyjny.

 

PiS: przywróciliśmy normalność

 

Zarzuty opozycji odrzucił zdecydowanie marszałek senatu Stanisław Karczewski (PiS). - Zamach został przeprowadzony w czerwcu. To PO go dokonała. Zmieniła w ostatniej chwili ustawę powołując sędziów to był zamach na demokrację, na TK. My przywróciliśmy normalność i odwróciliśmy ten niedemokratyczny, zły projekt - tłumaczył Stanisław Karczewski.

 

PAP, Polsat News