Drewniana skrzynia, w której znajdowały się ciała, trafiła do fabryki bojlerów włoskiego producenta w Burton-upon-Trent w hrabstwie Staffordshire.

 

Kontener był częścią transportu, który opuścił północne Włochy 5 października, a do Wielkiej Brytanii trafił trzy dni później. Robotnicy zwrócili uwagę na nieprzyjemny zamach dopiero 17 października. Oznacza to, że ciała imigrantów spoczywały w skrzyni co najmniej kilkanaście dni. Obie ofiary to młodzi mężczyźni.

 

Policja Staffordshire rozpoczęła śledztwo. Podejrzewa się, że mężczyźni chcieli w ukryciu dotrzeć do Wielkiej Brytanii. W transporcie prawdopodobnie pomogła im osoba trzecia.

 

- Naszym priorytetem jest zidentyfikowanie ciał i zwrócenie ich rodzinom. Ponadto chcemy znaleźć każdego, kto jest zaangażowany w przemycanie ludzi do Wielkiej Brytanii - powiedział śledczy Dave Giles.

 

independent.co.uk